Spis treści
- Ulice Podjuch stanęły. Mieszkańcy mówią: „Dość!”
- „Chcemy normalnie żyć”. Głosy z ulicy
- Decyzja prezydenta nie uspokoiła nastrojów
- Radni KO składają zawiadomienia. Sprawa trafia do służb
- Gigantyczne zbiorniki bez pozwoleń. Jak to w ogóle możliwe?
- Natura 2000 kontra baza paliw. Konflikt, który dopiero się zaczyna
- Co dalej? Mieszkańcy zapowiadają kolejne protesty
Ulice Podjuch stanęły. Mieszkańcy mówią: „Dość!”
Protestujący przeszli główną ulicą osiedla, zatrzymując ruch niemal w całej dzielnicy. Na miejscu był nasz reporter, Krzysztof Baziuniak, który rozmawiał z mieszkańcami.
„Chcemy normalnie żyć”. Głosy z ulicy
Wśród protestujących dominowały emocje: strach, złość, poczucie bezsilności. Mieszkańcy nie kryli oburzenia:
- Jako ludzie chcemy żyć w normalnym, czystym powietrzu.
- Gdzie tu są ekolodzy?
- Po drugiej stronie jest Natura 2000, to z jakiej racji mają budować zbiorniki paliwa?
- Dom postawi człowiek, coś tam znajdą nie tak, trzeba rozebrać, a tu takie niebezpieczne.
Ich zdaniem inwestycja zagraża bezpieczeństwu, środowisku i zdrowiu mieszkańców. Wielu podkreślało, że nie pozwolą, by Podjuchy stały się „paliwowym zapleczem miasta”.
Decyzja prezydenta nie uspokoiła nastrojów
Choć prezydent Szczecina, Piotr Krzystek, ogłosił zawieszenie na 18 miesięcy postępowania dotyczącego wydania warunków zabudowy dla inwestora, protest i tak się odbył. Mieszkańcy mówią wprost: „Nie wierzymy, że to koniec sprawy”.
Zawieszenie postępowania oznacza, że miasto chce najpierw przygotować plan zagospodarowania przestrzennego dla tego obszaru. Jednak dla protestujących to za mało — obawiają się, że inwestor będzie próbował zalegalizować to, co już postawił.
Radni KO składają zawiadomienia. Sprawa trafia do służb
Do sprawy wkroczyli także radni Koalicji Obywatelskiej. Złożyli zawiadomienia do:
- prokuratury,
- policji,
- prezydenta Szczecina,
- Wód Polskich.
Radni wskazują na możliwe naruszenia prawa budowlanego i zagrożenia dla środowiska — zwłaszcza że inwestycja powstaje tuż przy Odrze i obszarze Natura 2000.
Gigantyczne zbiorniki bez pozwoleń. Jak to w ogóle możliwe?
Inwestycja przy ul. Szklanej obejmuje magazyny paliw o pojemności ponad 160 tys. m³. Za budowę odpowiada firma Oktan Energy & V/L Service Sp. z o.o.. Prace trwały miesiącami, mimo że inwestor:
- nie miał pozwolenia na budowę,
- nie posiadał warunków zabudowy,
- nie zgłosił inwestycji do PINB,
- nie wyznaczył kierownika budowy.
To mieszkańcy jako pierwsi nagłośnili sprawę. Po ich sygnałach Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego przeprowadził kontrole i wstrzymał budowę.
Natura 2000 kontra baza paliw. Konflikt, który dopiero się zaczyna
Protestujący podkreślają, że inwestycja powstaje w bezpośrednim sąsiedztwie obszaru Natura 2000. Ich zdaniem to rażące naruszenie zasad ochrony środowiska.
Eksperci wskazują, że tak duża baza paliw może wpływać na:
- jakość powietrza,
- ryzyko skażenia wód gruntowych,
- bezpieczeństwo przeciwpożarowe,
- migrację zwierząt chronionych.
Co dalej? Mieszkańcy zapowiadają kolejne protesty
Choć budowa została zatrzymana, a postępowanie administracyjne zawieszone, mieszkańcy nie zamierzają odpuszczać. Wielu z nich zapowiada, że jeśli będzie trzeba, wyjdą na ulice ponownie.