Potężna samowola budowlana w Szczecinie. Zaskakujące tłumaczenia inwestora

2026-04-27 13:33

Przez kilkanaście tygodni tuż nad brzegiem Regalicy w szczecińskich Podjuchach rosła ogromna infrastruktura magazynowania paliw. Przedsiębiorstwo stawiało konstrukcje bez żadnych dokumentów, a miejscy radni zgodnie domagają się teraz całkowitej rozbiórki potężnych zbiorników.

Decyzja nadzoru budowlanego w Szczecinie. Inwestor próbuje uratować bazę paliwową

Spółka Oktan Energy & V/L Service rozpoczęła wznoszenie siedmiu olbrzymich pojemników na paliwa o łącznej objętości przekraczającej 160 tysięcy metrów sześciennych. Przedsiębiorstwo realizowało inwestycję bez uzyskania decyzji o warunkach zabudowy oraz odpowiednich zgód na budowę. Dopiero stanowcze interwencje zaniepokojonych mieszkańców okolicznych osiedli doprowadziły do tego, że 23 marca Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nakazał wstrzymanie robót na tym terenie.

Pomimo oficjalnego zakazu kontynuowania prac firma zainicjowała proces zmierzający do prawnego uregulowania statusu kompleksu, wyrażając nadzieję na ostateczne sfinalizowanie inwestycji.

Radni ze Szczecina domagają się zdecydowanych działań. Koalicja Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwość mówią jednym głosem

Piątkowe obrady miejskiej komisji do spraw budownictwa przyniosły rzadko spotykane zjednoczenie przedstawicieli Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. Samorządowcy przygotowali wspólne wystąpienie skierowane do prezydenta miasta, w którym stanowczo wnioskują o:

- bezzwłoczne zablokowanie procesu wydawania decyzji o warunkach zabudowy dla tego terenu,

- błyskawiczne uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obejmującego ulicę Szklaną.

Jak podkreślił w trakcie posiedzenia reprezentant Koalicji Obywatelskiej, absolutnie niedopuszczalne jest traktowanie całej aglomeracji w tak lekceważący sposób.

– Szczecin to nie jest kolonia, którą można wykorzystywać, bezkarnie łamiąc prawo – grzmiał przewodniczący komisji Andrzej Radziwinowicz (KO).

Głos w tej sprawie zabrał również Krzysztof Romianowski, pełniący mandat z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, który nie pozostawił złudzeń co do oczekiwanych rozwiązań.

– Decyzja powinna być jedna: rozbiórka.

Przedstawiciel spółki Oktan Energy tłumaczy powody powstania instalacji

Adwokat Kacper Stukan, występujący w imieniu inwestora, nie ukrywał faktu, że kompleks powstał niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Pełnomocnik starał się jednak uspokoić nastroje, wymieniając cały szereg rozmaitych argumentów mających usprawiedliwić ten proceder. Przekonywał zgromadzonych, że:

- zastosowano wyłącznie atestowane materiały stalowe do budowy całej konstrukcji,

- opracowaniem dokumentacji zajęli się wysoce wykwalifikowani inżynierowie,

- infrastruktura jest przeznaczona dla paliw trzeciej klasy, co ma gwarantować znacznie wyższy poziom bezpieczeństwa niż w przypadku tradycyjnej benzyny.

Prawnik reprezentujący przedsiębiorstwo wyraźnie zaznaczył również docelowe przeznaczenie postawionych już na miejscu instalacji.

– Obiekt będzie miał charakter logistyczno-magazynowy, a nie operacyjny – przekonywał.

Obrońca kontrowersyjnej inwestycji wskazywał na stricte przemysłowy profil wykorzystywanej działki oraz zachowanie 150-metrowego dystansu od najbliższych domostw, co znacząco przewyższa minimalny próg ustalony przez ustawodawcę na poziomie zaledwie 20 metrów. Pełnomocnik pokusił się również o ryzykowne nawiązanie do niedawnego weta głowy państwa w sprawie Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry. Zasugerował tym samym, że restrykcyjne przepisy ochrony środowiska stanowią barierę dla dynamicznego rozwoju gospodarczego i utrzymania bezpieczeństwa w naszym kraju. Taka odważna linia obrony wywołała kategoryczny sprzeciw i ogromne zniesmaczenie wśród zgromadzonych samorządowców. Radny Koalicji Obywatelskiej nie krył swojego głębokiego zbulwersowania zaistniałą sytuacją.

– Zastanawiałem się, co jest bardziej bezczelne: inwestycja czy to oświadczenie – mówił radny Przemysław Słowik (KO).

Wpływy podatkowe z estońskiego CIT nie przekonują władz samorządowych

Przedstawicielka Koalicji Obywatelskiej, Ewa Jasińska, zwróciła uwagę na kluczowe kwestie finansowe związane z bieżącą działalnością inwestora w przestrzeni miejskiej. Z przekazanych przez nią informacji wynika, że podmiot korzystający z opodatkowania w formie estońskiego CIT zasilił budżet kwotą ponad 960 tysięcy złotych w bieżącym roku. Radna jasno oceniła faktyczne znaczenie tych konkretnych środków dla stabilności finansowej całego urzędu miasta.

– Miasto sobie poradzi bez tych pieniędzy – skwitowała.

Inspektorzy z ochrony środowiska badają teren. Zgłoszono dewastację siedlisk

Skomplikowanej sytuacji bardzo wnikliwie przyglądają się państwowe służby odpowiedzialne za kwestie przyrodnicze, w tym instytucja Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Przeprowadzone w terenie szczegółowe oględziny doprowadziły śledczych do niezwykle niepokojących wniosków, z których jednoznacznie wynika, że:

- tuż za ogrodzeniem placu budowy doprowadzono do zrujnowania naturalnego siedliska bobrów,

- wykonywane bez zezwoleń ciężkie prace ziemne stwarzają realne zagrożenie dla całego okolicznego ekosystemu.

Sytuację inwestora dodatkowo komplikuje udowodniony fakt, że działka przeznaczona pod zbiorniki paliwowe bezpośrednio przylega do chronionych prawem europejskim obszarów zrzeszonych w sieci Natura 2000.

Nowy plan zagospodarowania dla Podjuch. Zastępczyni prezydenta podaje ważny termin

Przedstawiciele szczecińskiego magistratu opracowali już kompleksowy projekt ustaleń przestrzennych dla tego newralgicznego rejonu, obejmujący swoim zasięgiem teren o powierzchni ponad 130 hektarów. Zastępczyni prezydenta miasta, Anna Szotkowska, poinformowała oficjalnie, że stosowne dokumenty mogą zostać poddane pod ostateczne głosowanie na forum rady już w pierwszych tygodniach jesieni. Przedstawiciele lokalnych władz otwarcie deklarują pełną solidarność i chęć skutecznego rozwiązania tego problemu bez względu na barwy polityczne. Reprezentant Koalicji Obywatelskiej złożył w tej kwestii bardzo jasną deklarację.

– Inwestorowi nie uda się nas skłócić – zapewnił Roman Herczyński (KO).

Obecnie samowolna rozbudowa infrastruktury przemysłowej u brzegów Odry pozostaje jednym z najbardziej dyskutowanych zagadnień w regionie, a prawne perspektywy i przyszłość postawionych już konstrukcji magazynowych stanowią ogromną niewiadomą dla urzędników, mieszkańców oraz samego inwestora.

Sonda
Czy zbiorniki na paliwo w Szczecinie-Podjuchach powinny zostać rozebrane?
Szczecin upamiętnia olimpijczyków