Tramwaj wodny do Niemiec to prawdziwy hit. Turyści pokochali rejsy po Odrze

Szczeciński tramwaj wodny odniósł ogromny sukces. W ramach projektu Cross Oder, po raz pierwszy połączono Szczecin z niemieckimi miejscowościami Mescherin i Gartz. Okazał się to prawdziwy hit tegorocznego lata. Zainteresowanie przeszło najśmielsze oczekiwania – 1800 biletów rozeszło się w zaledwie dwa dni. Odbyło się 18 rejsów przy niemal pełnym obłożeniu. Pokład statku „Sedina” ugościł 1782 pasażerów i przewiózł aż 162 rowery.

Rejsy do Niemiec stały się prawdziwym hitem

Dzięki projektowi Cross Oder, Szczecin wzbogacił się o nową atrakcję. Po raz pierwszy wycieczki po Dolinie Dolnej Odry stały się pełnoprawnym transgranicznym produktem turystycznym. Jak przekazała Żegluga Szczecińska Turystyka Wydarzenia (ŻSTW), podróżni najchętniej wybierali bilety w obie strony. Wśród pasażerów można było dostrzec wiele rodzin z dziećmi – stanowiły one około 10 procent wszystkich uczestników rejsów.

– Zainteresowanie przerosło nasze oczekiwania. Widzieliśmy, jak bardzo mieszkańcy i turyści chcą poznawać Dolinę Dolnej Odry z perspektywy wody. To zupełnie inne doświadczenie niż spacer czy wycieczka rowerowa – mówi Celina Wołosz z ŻSTW.

Wodne wycieczki przyciągnęły nie tylko turystów odwiedzających Szczecin, ale także mieszkańców terenów przygranicznych. Branża hotelarska i turystyczna szybko dostrzegła korzyści z funkcjonowania linii Cross Oder. Odwiedzający chętniej przedłużali swoje pobyty, by połączyć zwiedzanie miasta z wyprawą na niemiecki brzeg Odry.

Rejsy w tygodniu także pełne turystów

Gigantyczne zainteresowanie weekendowymi kursami skłoniło armatora do uruchomienia dodatkowych, komercyjnych rejsów. Zaczęły one kursować we wtorki i czwartki. Okazało się, że i one cieszyły się ogromnym wzięciem – bilety wyprzedawały się na poziomie 80-85 procent. Z tych dodatkowych przejazdów skorzystało niemal 1300 osób.

– To pokazuje, że Dolina Dolnej Odry ma potencjał, który dopiero zaczynamy wykorzystywać. Zainteresowanie rejsami jest jasnym sygnałem, że warto rozwijać tę ofertę – podkreśla Wołosz.

Dolina Dolnej Odry to przyrodniczy skarb. Miał tu powstać park narodowy

Pasażerowie „Sediny” mogli podziwiać dzikie piękno Doliny Dolnej Odry. Krajobraz obfitujący w rozlewiska, starorzecza, siedliska ptaków i bujną roślinność, bywa często nazywany „polską Amazonią”. Z ankiet przeprowadzonych wśród turystów wynika, że to właśnie możliwość podziwiania dzikiej przyrody z pokładu statku była dla nich największą atrakcją.

Te unikalne tereny miały zyskać status Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry. Przygotowano gotowy projekt, który popierali ekolodzy, lokalne samorządy i sami mieszkańcy. Inicjatywa została jednak wstrzymana prezydenckim wetem Karola Nawrockiego, co zatrzymało powołanie nowego parku.

Z tych politycznych zawirowań ocalała jedynie decyzja o włączeniu części tego obszaru do Drawieńskiego Parku Narodowego.

Atrakcja ponad granicami łączy Polskę i Niemcy

Inicjatywa Cross Oder udowodniła, że rzeka Odra może łączyć, a nie tylko stanowić granicę. Rejsy wykreowały wspólny, turystyczny produkt Szczecina i niemieckich partnerów, wzmacniając lokalną współpracę i tworząc markę regionu przygranicznego.

Projekt otrzymał dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej i był realizowany w ramach programu Interreg. Przedstawiciele ŻSTW zapowiadają teraz czas analiz i przygotowań do kolejnych sezonów turystycznych.

– Widzimy, że mieszkańcy chcą wracać na Odrę. To dla nas jasny sygnał, że rejsy powinny być kontynuowane i rozwijane – mówi Celina Wołosz.

Sonda
Płynąłeś/Płynęłaś statkiem?
Tramwaj wodny popłynie do Niemiec