Spis treści
- Pożar domów w Przecławiu. Spłonęły mieszkania i samochód
- Akcja strażaków pod Szczecinem. Ewakuowano osiem osób z płonących budynków
- Poszkodowany strażak w Przecławiu. Został zabrany do szpitala
- Dogaszanie pożaru pod Szczecinem. Przyczyny tragedii pozostają nieznane
- Dramat pięciu rodzin w Przecławiu. Gmina zapowiada pomoc dla poszkodowanych
Pożar domów w Przecławiu. Spłonęły mieszkania i samochód
Służby ratunkowe ustalają okoliczności zdarzenia, ale wszystko wskazuje na to, że płomienie pojawiły się najpierw na tarasie jednego z domów. Kiedy na miejsce przyjechały pierwsze wozy gaśnicze, ogień trawił już poddasza okolicznych segmentów mieszkalnych. Zszokowani świadkowie relacjonowali później, że widzieli wielką ścianę płomieni, która była zauważalna z dużej odległości. Pożar doszczętnie pochłonął trzy lokale, a pozostałe uszkodził na tyle poważnie, że ich właściciele absolutnie nie mogą do nich wrócić. W wyniku tego zdarzenia doszczętnie spłonęło również auto zaparkowane blisko budynków.
Akcja strażaków pod Szczecinem. Ewakuowano osiem osób z płonących budynków
Zanim na miejsce dojechały pierwsze służby ratunkowe, z zagrożonych budynków zdążyło uciec osiem osób. Zważywszy na ogromną dynamikę i powierzchnię objętą ogniem, brak osób rannych wśród mieszkańców osiedla można nazwać prawdziwym cudem.
- Dzisiaj około godziny drugiej w Przecławiu doszło do rozwiniętego pożaru mieszkania w budynku o zabudowie szeregowej - relacjonuje asp. Dariusz Schacht z zachodniopomorskiej straży pożarnej. - Ogień bardzo szybko się rozprzestrzenił na kolejne 4 lokale mieszkalne. Na całe szczęście przed przybyciem strażaków z mieszkań ewakuowało się 8 osób. Nikt nie wymagał pomocy medycznej i nie został poszkodowany.
Płomienie rozprzestrzeniły się na obszarze blisko pięciuset metrów kwadratowych. Z żywiołem walczyło ponad czterdziestu strażaków, którzy mieli do dyspozycji aż trzynaście wozów ratunkowych.
Poszkodowany strażak w Przecławiu. Został zabrany do szpitala
Podczas wyczerpującej i bardzo niebezpiecznej akcji ratunkowej ranny został jeden z członków straży pożarnej.
- W trakcie prowadzonych działań ranny został jeden z funkcjonariuszy, który doznał rozcięcia ręki. Po udzieleniu pomocy został przewieziony do szpitala - potwierdza asp. Dariusz Schacht.
Obrażenia rąk u strażaka to na szczęście jedyny przypadek urazów fizycznych podczas całej nocnej interwencji w Przecławiu, ponieważ lokatorzy zdołali opuścić płonące domy bez absolutnie żadnego uszczerbku na zdrowiu.
Dogaszanie pożaru pod Szczecinem. Przyczyny tragedii pozostają nieznane
Do walki z żywiołem skierowano specjalistyczne jednostki ratownicze ze Szczecina, Polic, Smolęcina oraz Kołbaskowa. Strażacy zdołali ostatecznie opanować rozprzestrzenianie się ognia tuż przed godziną szóstą rano, jednak zabezpieczanie całego pogorzeliska oraz żmudne dogaszanie trwało jeszcze wiele kolejnych godzin. Wstępne oględziny wskazują, że ogień wybuchł na przydomowym tarasie, ale dokładne przyczyny tego kataklizmu nie zostały jeszcze ustalone przez służby.
Dramat pięciu rodzin w Przecławiu. Gmina zapowiada pomoc dla poszkodowanych
Bilans nocnego pożaru jest bardzo dramatyczny dla miejscowej społeczności. Trzy segmenty uległy całkowitemu zniszczeniu, a dwa sąsiednie odniosły bardzo poważne uszkodzenia. Wszystkie pięć domostw na tym osiedlu zostało całkowicie wyłączonych z możliwości dalszego użytkowania. Władze samorządowe oraz lokalne centra zarządzania kryzysowego błyskawicznie pracują nad zapewnieniem niezbędnego wsparcia dla lokatorów, którzy z powodu pożaru stracili bezpieczne schronienie.