Babcia zakopała noworodka żywcem, matka pilnowała, by nikt ich nie przyłapał. Płacz dziecka rozdzierał serca

2026-05-26 8:24

Matka wspólnie ze swoją córką dopuściły się mordu na noworodku, którego żywcem zakopały w ziemi. Przerażający proces przestał trwać dopiero wtedy, gdy maluszek ucichł. W sądzie ujawniono mroczne kulisy zbrodni, jakiej dopuściły się Małgorzata i Renata. Według organów ścigania, chłopczyk został zakopany w płytkim dole w pobliżu kurnika. Teren ten był ściśle chroniony przez kobiety. Makabryczna tajemnica ujrzała światło dzienne dzięki przypadkowi, wstrząsając całą Polską.

Zimową porą w 2019 roku w Rynicy, małej wsi w województwie zachodniopomorskim, doszło do bestialskiego mordu na bezbronnym noworodku. Prawda o tej tragedii wyszła na jaw dopiero w kwietniu 2025 roku, i to przez czysty przypadek. Informację o zbrodni przekazała odpowiednim służbom kuzynka kobiet. Nie wiadomo dokładnie, jak poznała szczegóły – być może podsłuchała rozmowę lub wyciągnęła prawdę od matki dziecka. Dręczona wyrzutami sumienia, choć nie mająca stuprocentowej pewności, zadzwoniła na policję. Jej zgłoszenie błyskawicznie ściągnęło na miejsce funkcjonariuszy.

Sonda
Czy kary za dzieciobójstwo w Polsce są odpowiednie?

Babcia tłumaczyła się żartem na prima aprilis. Policja nie uwierzyła, prawda była mroczna

Jeden z mundurowych, który zjawił się na posesji, opisał pierwsze spotkanie z Renatą I., babcią zmarłego chłopczyka. Na miejscu były też dzieci, więc policjant zaprosił kobietę na osobność.

– Powiedziałem jej wprost, że dostaliśmy zgłoszenie dotyczące zakopanego w ogródku noworodka –

Początkowo Renata kategorycznie zaprzeczała. Twierdziła, że to absurdalne oskarżenia i głupi żart. Próbowała zbagatelizować doniesienie, choć policjanci widzieli, że jest niespokojna. Zmyśliła opowieść o prima aprilis. Twierdziła, że chciała zażartować z kuzynki czarnym humorem i opowiedziała jej zmyśloną historię o noworodku zakopanym przy kurniku. Kuzynka najwyraźniej wzięła to na poważnie, bo w zgłoszeniu podała nawet, że ofiarą był chłopiec. Funkcjonariusze nie dali się zwieść. Opowieść była zbyt makabryczna na zwykły żart, więc postanowili sprawdzić teren wokół kurnika. Wtedy Renata pękła.

– W końcu przyznała, że była taka sytuacja. Że zakopane jest dziecko i że było to dziecko jej córki –

Sytuacja nabrała tempa. Zatrzymano starszą kobietę i jej córkę Małgorzatę. Matka noworodka szybko się przyznała, ale jej zeznania odbiegały od relacji Renaty. Małgorzata twierdziła, że skutecznie ukrywała ciążę, nosząc luźne ubrania. Ojcem chłopczyka miał być mężczyzna o imieniu Paweł, którego nazwiska nie znała. Zdiagnozowano u niej lekkie upośledzenie umysłowe, była też zależna od despotycznej matki. Małgorzata miała w sumie pięcioro dzieci – czworo z nich trafiło później do pieczy zastępczej. Partnerów poznawała w sieci. Renata zabraniała im wstępu w okolice kurnika, rzekomo w trosce o spokój zwierząt, ale w rzeczywistości chroniła swój potworny sekret.

Toksyczna relacja matki i córki. Małgorzata zdominowana przez Renatę

Biegły psycholog ocenił, że Małgorzata boryka się z umiarkowaną niepełnosprawnością intelektualną. Brakowało jej empatii i rozumienia skomplikowanych emocji, a jej związki były krótkotrwałe. Jak się okazało, wpływ na to miała również jej matka.

- Jak Gosia urodziła naszą córkę, to odebrałem je ze szpitala i zabrałem do swojego domu. Wtedy Renata zawiadomiła policję, że je porwałem. Przyjechała z policjantami do mojego domu, ale Gosia nie chciała z nią wracać. Tydzień później przyjechała znowu, kiedy byłem w pracy, i zabrała Gosię z naszą córką –

W zimie 2019 r., gdy u Małgorzaty rozpoczęła się akcja porodowa, kobieta schowała się za budynkiem. Urodziła syna obok sznurków na pranie, opatulając go w koc i polar. Twierdziła, że sama odcięła pępowinę. Kiedy pokazała noworodka matce, ta poleciła go zakopać, uzasadniając to nadmiarem osób w domu. Najpierw zostawiły chłopca w kurniku. Ponieważ przeżył noc, nad ranem Renata żywcem wrzuciła go do ziemi.

Renata miała jednak inną wersję zdarzeń. Zapewniała, że to córka łże. Tłumaczyła, że pewnego dnia, wieszając pranie, znalazła na dworze swój polar z martwym już noworodkiem. Kiedy poszła z tym do Małgorzaty, ta kazała jej pozbyć się problemu, co Renata uczyniła, zakopując ciałko przy kurniku.

Na sali rozpraw kobiety ignorowały się nawzajem. Z głowami w dół i cichym mruczeniem słuchały, jak na korytarzu obrzucano je wyzwiskami. Tragedia, jaka rozegrała się pod Gryfinem, zszokowała wszystkich. Małgorzata zeznała, że jej synek płakał, gdy matka zasypywała go ziemią. Głos ustał dopiero, gdy zasypano go grubą warstwą piachu. Śledczy odnaleźli jedynie mały szkielet – widok ten na długo zapadnie w pamięć mundurowym.

Małgorzata pilnowała, Renata kopała. Szokujące szczegóły wyroku

Małgorzata stała na straży, by nikt nie odkrył, że Renata zakopuje dziecko. Zbrodnia ujrzała światło dzienne po latach, gdy na policję zadzwoniła kuzynka. Łukasz I., spokrewniony z kobietami, zeznał w sądzie, że relacja matki i córki była toksyczna, pełna przemocy psychicznej i fizycznej ze strony Renaty. Młodsza z nich panicznie bała się matki, choć ta kategorycznie odrzucała te zarzuty, oskarżając córkę o kłamstwo.

W marcu 2026 r. zapadł pierwszy wyrok. Sędzia Sądu Okręgowego w Szczecinie podkreślił, że dziecko zostało pogrzebane żywcem, najpóźniej 36 godzin po narodzinach. Sąd uwierzył Małgorzacie, biorąc pod uwagę jej ograniczone zdolności intelektualne w momencie popełniania przestępstwa.

Według sędzi Joanny Wolniakowskiej to Renata wymyśliła zbrodnię, a Małgorzata nie podejmowała działań, jedynie obserwowała. Obie kobiety nie przejmowały się losem chłopca, ale inicjatorką dramatu była starsza z nich.

Sąd uznał, że wina Renaty jest znacznie większa. To ona zadecydowała o śmierci wnuka i bezwzględnie wykorzystywała uległość córki.

Ostatecznie Małgorzata przyznała się do winy. Renata I. do końca szła w zaparte. Wcześniej nie miały konfliktów z prawem.

30 marca 2026 r. Renata I. została skazana na 25 lat pozbawienia wolności. Małgorzata usłyszała wyrok 12 lat więzienia. Obydwie straciły też prawa publiczne na dekadę.

Wyrok w momencie powstawania artykułu nie był prawomocny.

Pokój Zbrodni - Wykopała dół