Spis treści
- Makabryczne odkrycie w Marburgu. Zwłoki 35-latki za kontenerem na szkło
- Zamordowana Dejana P. spodziewała się dziecka. Znała Marka R.
- Ofiara Polaka przebywała w ośrodku dla kobiet
- Zabójstwo w Marburgu. Kobieta otrzymała 19 ciosów nożem
- Marek R. zbiegł do Polski. Ucieczka po morderstwie
- Marek R. zatrzymany. Błyskawiczna akcja w Szczecinie
- Niemcy żądają wydania Polaka. Śledztwo trwa
Makabryczne odkrycie w Marburgu. Zwłoki 35-latki za kontenerem na szkło
Ostatni raz pochodzącą z Serbii Dejanę P. widziano we wtorek, 20 października w godzinach wieczornych. Wtedy to kobieta wychodziła z centrum handlowego Erlenring-Center w Marburgu. Niedługo po tym zdarzeniu zaniepokojona rodzina powiadomiła służby o jej zniknięciu.
Dzień później doszło do przerażającego znaleziska. W środę, 21 października funkcjonariusz policji biorący udział w poszukiwaniach natrafił na ciało 35-latki. Zwłoki leżały w zaroślach, tuż za pojemnikiem na stłuczkę szklaną przy ulicy Am Erlengraben, obok wejścia na kładkę przebiegającą nad drogą krajową B3. Miejsce ukrycia ciała znajdowało się ledwie 250 metrów od galerii handlowej, w której zaginioną widziano po raz ostatni.
Zamordowana Dejana P. spodziewała się dziecka. Znała Marka R.
Jak się okazało, zamordowana Dejana P. była w ciąży. Według informacji przekazanych niemieckiemu dziennikowi "Bild" przez osobę z otoczenia zmarłej, 35-latka wychowywała również troje dzieci. Nie ma jednak pewności, czy były to jej biologiczne pociechy, czy też dzieci dorastające w rodzinie patchworkowej.
W przeszłości Marek R. oraz Dejana P. tworzyli związek partnerski. Służby nie ustaliły jeszcze, czy relacja ta trwała również w momencie popełnienia zbrodni.
"Bild" informuje, że podejrzany o zabójstwo mężczyzna na co dzień mieszkał w Polsce i do tej pory nie figurował w kartotekach niemieckiej policji. Funkcjonariusze prowadzący śledztwo wciąż poszukują narzędzia, którym dokonano zbrodni.
Ofiara Polaka przebywała w ośrodku dla kobiet
W toku dochodzenia wyszło na jaw, że Dejana P. znalazła schronienie w placówce przeznaczonej dla kobiet potrzebujących ochrony. Niemiecka prokuratura wyjaśniła, że sytuacja ta miała związek z zachowaniem jej byłego partnera. Śledczy wyraźnie jednak zaznaczyli, że nie chodziło o Marka R., na którym obecnie ciążą główne zarzuty w sprawie tego morderstwa.
Zabójstwo w Marburgu. Kobieta otrzymała 19 ciosów nożem
Śledczy ustalili, że w dniu swojego zniknięcia Dejana P. widziała się z Markiem R. Prokurator Kathrin Ortmüller, pełniąca funkcję zastępczyni rzecznika Prokuratury w Marburgu, poinformowała, że zgromadzone dowody wskazują, iż to 43-latek pozbawił życia kobietę tuż po ich spotkaniu.
- Zgodnie z obecnym stanem śledztwa zatrzymany obywatel Polski jest podejrzewany o zabicie swojej ofiary poprzez zadanie jej 19 ciosów nożem. Sprawca i ofiara byli przynajmniej w przeszłości związani - przekazała Kathrin Ortmüller.
Na ten moment przyczyny tragedii nie są znane. Prokuratura zaznacza, że powody i dokładne okoliczności morderstwa wciąż podlegają badaniu w ramach trwającego postępowania.
Marek R. zbiegł do Polski. Ucieczka po morderstwie
Kiedy tylko odnaleziono zwłoki 35-latki, organy ścigania w Marburgu ruszyły z szeroko zakrojoną akcją. Intensywne czynności dochodzeniowe pozwoliły na błyskawiczne zidentyfikowanie sprawcy. Jak relacjonuje „Bild", Marek R. tuż po dokonaniu zabójstwa wsiadł do auta i ruszył autostradą w stronę Polski, nie robiąc po drodze żadnych postojów. Pierre Gath, rzecznik Komendy Policji Środkowej Hesji, przekazał, że mężczyzna zdążył wyjechać z terytorium Niemiec.
- Po odnalezieniu zwłok prokuratura w Marburgu oraz policja kryminalna natychmiast rozpoczęły szeroko zakrojone działania śledcze. W ramach intensywnych czynności ustalono podejrzanego. Mężczyzna po czynie przebywał już za granicą - przekazał Pierre Gath.
Działając na wniosek miejscowej prokuratury, sąd w Marburgu wystawił za mężczyzną krajowy i europejski nakaz aresztowania.
Marek R. zatrzymany. Błyskawiczna akcja w Szczecinie
Komenda Wojewódzka Policji w Szczecinie poinformowała, że wiadomość o morderstwie na terytorium Niemiec została przekazana rodzimym funkcjonariuszom przez Biuro Międzynarodowej Współpracy Policji Komendy Głównej Policji.
Do akcji poszukiwawczej włączyli się mundurowi z Wydziału Operacji Pościgowych CBŚP, których wspomagały jednostki z KWP w Szczecinie oraz Biura Międzynarodowej Współpracy Policji KGP. Służby w błyskawicznym tempie namierzyły kryjówkę 43-latka.
- Otrzymaliśmy informację, że podejrzewany o zabójstwo obywatel Polski może znajdować się na terenie naszego kraju. Dzięki ścisłej współpracy funkcjonariuszy CBŚP, KWP w Szczecinie oraz Biura Międzynarodowej Współpracy Policji KGP bardzo szybko ustalono jego lokalizację na terenie Szczecina - przekazał podkom. Piotr Jaworski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.
Mężczyzna został ujęty w czwartek, zaraz po godzinie 12:00, na jednej ze szczecińskich ulic.
- Ta sprawa pokazuje, jak istotna jest szybka wymiana informacji między służbami różnych państw oraz sprawna współpraca jednostek polskiej Policji. Dzięki tym działaniom zatrzymanie nastąpiło w bardzo krótkim czasie od otrzymania informacji o poszukiwanym - podkreślił podkom. Piotr Jaworski.
Niemcy żądają wydania Polaka. Śledztwo trwa
Aktualnie Marek R. przebywa w polskim areszcie. Niemieccy śledczy wszczęli już odpowiednie procedury, które mają na celu ekstradycję 43-latka za zachodnią granicę.
Organy ścigania odmawiają na ten moment udzielania dodatkowych informacji o przebiegu wydarzeń. Prokurator Kathrin Ortmüller wyjaśniła, że powściągliwość ta podyktowana jest dobrem śledztwa oraz koniecznością uszanowania prywatności zmarłej.
„Prosimy o zrozumienie, że z uwagi na trwające śledztwo oraz konieczność ochrony dóbr osobistych i ofiary nie możemy obecnie udzielać dalszych informacji" - przekazała przedstawicielka prokuratury.
Służby bezustannie analizują wszystkie tropy w tej sprawie i starają się zrekonstruować szczegółowy ciąg zdarzeń, który doprowadził do tragicznej śmierci 35-letniej Dejany P..