Tak ma wyglądać nowa siedziba Teatru Współczesnego. Projekt inwestycji na Łasztowni mocno dzieli mieszkańców

2026-03-13 20:21

Władze Szczecina wyłoniły zwycięską koncepcję na wyczekiwaną siedzibę Teatru Współczesnego. Instytucja po pół wieku opuści tymczasowe lokum w Muzeum Narodowym i przeniesie się do własnego gmachu. Obiekt ma powstać na Łasztowni w ciągu pięciu lat, a jego surowa, portowa stylistyka już teraz wywołuje ogromne emocje.

Pracownia SAAW wygrywa rywalizację o nową siedzibę Teatru Współczesnego. Pozostali laureaci

Do międzynarodowego starcia architektonicznego zgłosiło się aż 140 biur projektowych, natomiast komisja jurorska oceniała ostatecznie 43 propozycje. Najwyższe laury przypadły spółce SAAW, która otrzymała główną nagrodę w wysokości 300 tysięcy złotych oraz zaproszenie do stworzenia kompletnej dokumentacji i nadzorowania prac budowlanych.

Zespół oceniający pochwalił zwycięzców za umiejętne podzielenie funkcji na dwa obiekty, uwzględnienie zieleni integrującej miejską przestrzeń oraz stworzenie monumentalnej formy. Taka koncepcja ma zdaniem ekspertów przynieść architektoniczną harmonię na nadodrzańskim nabrzeżu.

Kolejne miejsca na podium zajęli:

  • druga lokata i 200 tysięcy złotych dla NM architekci Tomasz Marcinkiewicz,
  • trzecia pozycja z nagrodą 100 tysięcy złotych dla Heinle, Wischer und Partner Architekci Sp. z o.o.

Dodatkowo kapituła przyznała wyróżnienia o wartości 50 tysięcy złotych każdemu z zespołów: OVO GRĄBCZEWSCY ARCHITEKCI, Atelier Tektura oraz KRUSZEWSKI ARCHITEKCI.

Dwie bryły i portowy klimat. Czy to przyszła wizytówka Łasztowni?

Koncepcja SAAW opiera się na dwóch budynkach o różnym przeznaczeniu, połączonych wspólnym placem z roślinnością oraz elementem wodnym przypominającym o przeszłości tego terenu. Wewnątrz zaplanowano między innymi:

  • Scenę Dużą mogącą pomieścić około 450 osób,
  • przestrzeń Sceny Kameralnej,
  • miejsce dedykowane Scenie Społecznej,
  • sale przeznaczone na warsztaty i konferencje, a także teatrotekę,
  • bazę noclegową dla artystów.

Zwycięski pomysł opiera się na dwóch współpracujących ze sobą blokach. Pierwszy pomieści strefy występów oraz zaplecze techniczne, drugi posłuży celom edukacyjnym i społecznym. Całość urozmaici wieża widokowa, stanowiąca zupełnie nowy punkt na mapie rzeki Odry. Twórcy celowo odnieśli się do przemysłowego charakteru Łasztowni, wykorzystując czarną stal, opalane drewno i nawiązując do układu historycznych magazynów.

Władze miasta wyrażają ogromną satysfakcję z takiego wyboru.

– Łasztownia potrzebuje architektury odważnej, ale też mądrej i wrażliwej na kontekst miejsca. Zwycięska koncepcja pokazuje, że można połączyć te elementy – mówi prezydent Szczecina Piotr Krzystek.

Gorąca dyskusja w sieci o projekcie. Bunkier i remiza kontra hołd dla Thesmachera

Zaprezentowane publicznie grafiki wywołały lawinę opinii, które są skrajnie różne.

Najbardziej krytyczne głosy brzmią następująco:

  • „Architekt chyba nie ma oczu”
  • „Wygląda jak remiza strażacka z wieżą do suszenia węży”
  • „Przypomina zakład karny, ale bez krat”
  • „Tragedia, bunkier, krematorium”

Sceptycy wskazują na ciężką bryłę budynku oraz brak harmonii z sąsiadującymi obiektami. Część osób ograniczyła się do lakonicznego określenia „Brzydki”, nie podając żadnego szerszego uzasadnienia.

Entuzjaści mają zgoła odmienne zdanie:

  • „Piękny! Cudowny! Mądry!”
  • „Pierwsze skojarzenie – Bauhaus”
  • „Adolf Thesmacher byłby dumny”
  • „Świetnie wpisuje się w najlepszą ceglaną architekturę miasta”

Znaczna grupa internautów dostrzega wyraźne odwołania do przedwojennego modernizmu, szkoły Bauhaus i dorobku Adolfa Thesmachera, który znacząco wpłynął na wygląd dawnego Szczecina. Do jego dzieł należą między innymi:

  • świątynia Świętej Rodziny zlokalizowana przy ulicy Królowej Korony Polskiej,
  • kościół pod wezwaniem świętego Andrzeja Boboli,
  • wiele modernistycznych kamienic oraz willi,
  • rozmaite obiekty publiczne i sakralne z początku minionego stulecia.

Niektórzy obserwatorzy zwrócili również uwagę na wewnętrzne kręte schody, które przypominają rozwiązanie zastosowane w gmachu Filharmonii im. M. Karłowicza.

Zespół Teatru Współczesnego cieszy się z nowych możliwości na Łasztowni

Przedstawiciele szczecińskiej sceny traktują ten moment jako absolutnie przełomowy w swojej historii.

– Nowa siedziba oznacza zupełnie nowe możliwości pracy – zarówno dla artystów, jak i zaplecza technicznego – podkreśla dyrektor Mirosław Gawęda.

- Kiedy mamy przestrzeń zaprojektowaną specjalnie dla teatru, pojawiają się zupełnie nowe możliwości artystyczne i przestrzeń dla eksperymentów - dodaje dyrektor artystyczny Michał Buszewicz.

Kiedy ruszy budowa nowej szczecińskiej sceny?

Ustalony plan działania zakłada konkretne terminy:

  • osiemnaście miesięcy na przygotowanie niezbędnej dokumentacji,
  • dwa lata na realizację samych prac budowlanych,
  • co daje łącznie około pięciu lat oczekiwania na inaugurację.

Całkowity koszt tej inwestycji szacowany jest na 285 milionów złotych w kwocie netto.

Finalna ocena inwestycji w Szczecinie zapadnie po ukończeniu budowy

Bez wątpienia przyszły obiekt budzi ogromne emocje i nie pozwala przejść obok siebie obojętnie. Z jednej strony słychać oskarżenia o projektowanie remizy czy krematorium, z drugiej padają pochwały za stworzenie odważnego symbolu współczesnego Szczecina.

Ostateczny sprawdzian nastąpi w momencie fizycznego wzniesienia budynku w przestrzeni miejskiej. Wówczas mieszkańcy przekonają się, czy pracownia SAAW zaprojektowała wybitne dzieło, czy też obiekt generujący nieustanne konflikty estetyczne.

Wystawy pokonkursowe na Łasztowni i targach Bud-Gryf & Home 2026

Od 14 do 17 marca w Bałtyckim Porcie Kultury, zlokalizowanym w dawnym cielętniku na Łasztowni, zaplanowano specjalną ekspozycję prezentującą wszystkie nadesłane wizje architektoniczne.

Wybrane prace, łącznie z projektem zwycięskim, zostaną również udostępnione zwiedzającym podczas wydarzenia Bud-Gryf & Home 2026, które odbędzie się w dniach 20–22 marca na terenie Enea Areny.

Tajemnice szczecińskiej Łasztowni
Sonda
Co sądzisz o projekcie nowego Teatru Współczesnego w Szczecinie?