Ta ulica ma wyjątkową nazwę. Kryje się za nią niezwykła historia

W Szczecinie znajdziemy wiele ulic upamiętniających znane postaci czy wydarzenia, ale jedna z nich intryguje wyjątkowo mocno. Ulica Ku Słońcu swoją nazwą przypomina raczej poetycką powieść niż drogową arterię. Jej historia nierozerwalnie wiąże się z trudnymi, powojennymi początkami miasta.

Jak Szosa Pasewalcka stała się polską ulicą

Początki tej trasy sięgają czasów, gdy miasto funkcjonowało jako niemiecki Stettin. Aż do końca II wojny światowej droga nosiła nazwę Pasewalker Chaussee, co oznaczało po prostu Szosę Pasewalcką. Kierowała ona wyjeżdżających do oddalonego o około 40 kilometrów meklemburskiego miasta Pasewalk, będąc jedną z kluczowych arterii wyprowadzających ruch na zachód.

Przedwojenna droga odgrywała istotną rolę w lokalnej gospodarce i transporcie, łącząc zachodnie rubieże ze środmieściem. Kiedy w 1945 roku zmieniły się granice, niemieckie określenie odrzucono na rzecz zupełnie nowej symboliki. Tak oto czysto praktyczna nazwa została zastąpiona jedną z najbardziej niezwykłych nazw miejskich w Polsce.

Helena Kurcyusz i codzienne wędrówki „ku słońcu”

Proces polonizacji nazw miejskich ulic po 1945 roku przyniósł Pasewalker Chaussee nową tożsamość. Zawdzięczamy ją Helenie Kurcyusz, która przeszła do historii jako pierwsza polska architektka działająca w powojennym Szczecinie.

Z relacji samej Kurcyusz wynika, że pomysł na nazwę narodził się w sposób niezwykle naturalny. Kobieta każdego dnia chodziła piechotą do centrum, by zdobyć pożywienie dla znajomych leżących w szpitalu. Poranne marsze odbywały się w stronę wschodzącego słońca, natomiast powroty przypadały na zachód słońca. Architektka podsumowała to prosto: codziennie szła po prostu „ku słońcu”. Pod koniec lat 40. pojawiła się propozycja przemianowania ulicy na cześć Macieja Rataja, ale zjawiskowa, romantyczna nazwa ostatecznie przetrwała.

Przez miasto do największej wsi

Mierząca niemal cztery kilometry ulica Ku Słońcu stanowi kręgosłup komunikacyjny zachodniej części Szczecina. Zaczyna swój bieg niedaleko alei Piastów, a następnie przecina osiedla Turzyn, Świerczewo oraz Gumieńce. Kończy się na granicy administracyjnej miasta, przechodząc płynnie w ulicę Welecką w Mierzynie – miejscowości uznawanej za największą wieś na Pomorzu Zachodnim.

Ulica stanowi zarazem odcinek ważnej drogi krajowej nr 10. Każdego dnia przejeżdżają tędy tysiące aut zmierzających ku przejściu granicznemu w Lubieszynie. W minionych dekadach trasa ta obsługiwała również inne, strategiczne połączenia z zachodnim sąsiadem.

Cmentarz Centralny w Szczecinie. Nowe, symboliczne znaczenie

Opisując ulicę Ku Słońcu, nie można zapomnieć o Cmentarzu Centralnym. To właśnie przy tej arterii znajduje się główny wjazd do największego polskiego miejsca pochówku. Nekropolia, która od 1901 roku zajęła już ponad 172 hektary powierzchni, jest miejscem spoczynku dla ponad 300 tysięcy zmarłych. To absolutny lider w Polsce i trzeci co do wielkości cmentarz w Europie.

Obecność tak ogromnego cmentarza wpłynęła na otoczenie ulicy, gdzie przez lata zaroiło się od zakładów kamieniarskich, domów pogrzebowych i kwiaciarni. Dla wielu mieszkańców regionu ten adres nierozłącznie wiąże się z pożegnaniami i pamięcią o bliskich.

Z czasem poetycka nazwa zyskała też nową, duchową interpretację. Choć Helena Kurcyusz wymyśliła ją na podstawie pieszych wycieczek, dzisiejszym mieszkańcom często kojarzy się ona z „ostatnią drogą ku słońcu” – metaforą przejścia do lepszego świata. Olbrzymia brama i zjawiskowa zieleń sprawiają, że Cmentarz Centralny to stały punkt na turystycznej i symbolicznej mapie Szczecina.

Co jeszcze kryje ulica Ku Słońcu?

Wzdłuż słynnej szczecińskiej ulicy zlokalizowanych jest sporo charakterystycznych gmachów. Warto wymienić chociażby Zespół Szkół Salezjańskich, wybudowany na terenie dawnego, XIX-wiecznego majątku ziemskiego Gut Wendorf.

Spacerując Ku Słońcu, miniemy też jednostkę wojskową, liczne punkty handlowe, osiedla mieszkaniowe i stare wille. W rejonie alei Piastów ulica staje się bardziej studencka – zlokalizowano tu domy studenckie oraz Bibliotekę Główną Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego.

Dla odpoczynku wielu szczecinian odwiedza też położone w pobliżu jeziorko Słoneczne. W ostatnich latach dodatkowym atutem okolicy stały się także nowe inwestycje związane ze Szczecińską Koleją Metropolitalną i oddaniem do użytku stacji SKM Szczecin Cmentarz Centralny.

Wiadukty kolejowe. Prawdziwe spotkanie trzech epok

Okolice ronda rotmistrza Pileckiego kryją prawdziwą gratkę dla miłośników kolei. To właśnie tam ulicę Ku Słońcu przecinają imponujące wiadukty, z których każdy pamięta inny etap rozwoju techniki. Pierwszy, stalowy, wybudowano jeszcze w XIX wieku. Z kolei potężna, betonowa konstrukcja powstała u progu XX stulecia i mocno wyróżnia się na tle zabudowy.

W 2025 roku do tego historycznego zestawu dołączył zupełnie nowy wiadukt, wzniesiony na potrzeby rozbudowywanej Szczecińskiej Kolei Metropolitalnej. To miejsce stanowi zatem unikalną kronikę szczecińskiej myśli inżynieryjnej obejmującą kilka wieków.

Unikalna nazwa z dala od polityki

W całej Polsce próżno szukać podobnej nazwy, która zamiast honorować królów czy bitwy, przywodzi na myśl poezję. Ulica Ku Słońcu to w rzeczywistości pomnik dla powojennych osadników i ich trudów, ale i symbol nadziei w sąsiedztwie wielkiej nekropolii.

Dzięki temu, że nazwa nie niesie ze sobą żadnego bagażu politycznego i nie odwołuje się do kontrowersyjnych ideologii, oparła się wszelkim wiatrom historii przez minione 80 lat. Zamiast wskazywać konkretne miejsce na mapie, odwołuje się bezpośrednio do emocji szczecinian. W ten sposób osobiste wspomnienie zdeterminowanej pionierki stało się ponadczasową wizytówką Szczecina.

Co wiesz o Cmentarzu Centralnym w Szczecinie?
Pytanie 1 z 10
Cmentarz Centralny w Szczecinie powstał w latach:

ROLKI