Spis treści
- Wypompowywanie amoniaku. Specjaliści z Puław wkraczają do akcji w Szczecinie
- Teren przy stacji Szczecin Stołczyn pod całodobowym nadzorem służb
- Wykolejenie pociągu z Polic. Uszkodzone tory zablokowały ruch kolejowy
- Przyszłość linii kolejowej 406. Kiedy na trasie pojawią się pociągi pasażerskie?
- Dlaczego amoniak jest niebezpieczny? Ekipy ratownicze muszą zachować ostrożność
Wypompowywanie amoniaku. Specjaliści z Puław wkraczają do akcji w Szczecinie
Do usunięcia zagrożenia wezwano wykwalifikowanych ekspertów z ratownictwa chemicznego Grupy Azoty z Puław. To właśnie ten specjalistyczny zespół odpowiada za bezpieczne przepompowanie amoniaku z uszkodzonego wagonu towarowego, a cała rygorystyczna procedura ma zająć przynajmniej pięć godzin.
– Działania już się rozpoczęły, potrwają minimum pięć godzin. Prowadzi je specjalistyczna jednostka ratownictwa chemicznego z Puław – przekazał PAP rzecznik PKP PLK Bartosz Pietrzykowski.
Mimo że powłoka wagonu pozostała nienaruszona, a zawory całkowicie szczelne, fizyczne podniesienie i ustawienie pojazdu z powrotem na szynach jest w tej chwili niemożliwe. Zanim ekipy techniczne przystąpią do właściwych prac naprawczych z użyciem ciężkiego sprzętu, cała objętość niebezpiecznej substancji musi zostać bezpiecznie przetransferowana do nowej, specjalnie podstawionej cysterny.
Teren przy stacji Szczecin Stołczyn pod całodobowym nadzorem służb
Od okresu minionych Świąt Wielkanocnych obszar wokół uszkodzonego taboru był nieustannie zabezpieczany przez funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei. Na miejscu interweniowali również strażacy ze specjalistycznej grupy chemicznej Państwowej Straży Pożarnej oraz specjaliści z Grupy Azoty, których dokładne pomiary wykluczyły jakikolwiek wyciek i potwierdziły brak zagrożenia dla lokalnej społeczności.
– Nie stwierdzono rozszczelnienia zaworów lub poszycia zbiornika. Nie było zagrożenia dla mieszkańców i środowiska – zapewniał rzecznik Grupy Azoty Grzegorz Kulik.
Wykolejenie pociągu z Polic. Uszkodzone tory zablokowały ruch kolejowy
Początek całego incydentu miał miejsce w trakcie świątecznego weekendu w północnej części Szczecina. Wówczas jeden z trzydziestu wagonów transportujących amoniak na trasie z Zakładów Chemicznych Police w kierunku Tarnowa-Mościc zsunął się z szyn swoimi trzema osiami, jednak zdołał uniknąć całkowitego przewrócenia na bok.
– Nic nie wskazuje na celowe działanie czy sabotaż – podkreśla Pietrzykowski.
Niestety, w wyniku tego niebezpiecznego zdarzenia uszkodzony został istotny fragment infrastruktury torowej oraz rozjazd. Konieczność przeprowadzenia skomplikowanych prac naprawczych bezpośrednio przekłada się na spore opóźnienie w przywróceniu normalnego kursowania pociągów, które zaplanowano ostatecznie dopiero na najbliższy poniedziałek.
Przyszłość linii kolejowej 406. Kiedy na trasie pojawią się pociągi pasażerskie?
Obecnie szlak numer 406, łączący Szczecin z Policami oraz Trzebieżą, służy wyłącznie do przewozów towarowych, w tym głównie do wielkogabarytowego transportu paliw i nawozów sztucznych. Według zatwierdzonych harmonogramów infrastrukturalnych od 2027 roku na tę trasę wyjadą składy pasażerskie w ramach nowoczesnego projektu Szczecińskiej Kolei Metropolitalnej.
Przedstawiciele Grupy Azoty wydali oficjalny komunikat z uspokajającymi informacjami. Podkreślono w nim stanowczo, że kilkudniowe wstrzymanie transportu na tym odcinku w żaden sposób nie zakłóci normalnego i ciągłego funkcjonowania potężnej fabryki zlokalizowanej w Policach.
Dlaczego amoniak jest niebezpieczny? Ekipy ratownicze muszą zachować ostrożność
Przewożony ładunek jest wyjątkowo niebezpiecznym, bezbarwnym gazem o właściwościach silnie żrących i toksycznych, który można łatwo rozpoznać po niezwykle ostrym, dławiącym aromacie. Bezpośredni kontakt z amoniakiem niesie ryzyko drastycznych poparzeń dróg oddechowych, bolesnych uszkodzeń skóry oraz narządu wzroku, co kategorycznie wymusza na ekipach ratunkowych stosowanie rygorystycznych procedur bezpieczeństwa podczas całego procesu opróżniania zbiornika.