Niemiecka emerytka zatankowała na polskiej stacji. Niedługo potem została wezwana na komisariat

Seniorka z Niemiec postanowiła odwiedzić Polskę, aby zaoszczędzić na paliwie, podobnie jak wielu innych kierowców z zagranicy. Niestety, wyjazd zaowocował otrzymaniem oficjalnego wezwania na komisariat w Chojnie, ponieważ posądzono ją o niezapłacenie za tankowanie. Jej zdaniem doszło do błędu przy kasie, przez który straciła nerwy i pieniądze.

Kobieta tankująca paliwo do srebrnego samochodu. O problemach niemieckiej emerytki w Polsce przeczytasz na Eska Szczecin.
Autor: T.vyc/ Shutterstock

Wizyta na polskiej stacji i nieoczekiwane kłopoty na komisariacie

Regularne podróże za zachodnią granicę po tańsze paliwo to dla obywateli Niemiec nic niezwykłego. Właśnie w takim celu do Polski wybrała się 70-letnia mieszkalka brandenburskiego Boitzenburga. Gdy wracała do domu po zatankowaniu auta na stacji benzynowej w Chojnie, była przekonana, że cała operacja odbyła się sprawnie i bez kłopotów.

Jednak kilka dni później w jej skrzynce pocztowej znalazł się list, który wprawił ją w osłupienie. Było to oficjalne wezwanie od polskiej policji. Okazało się, że musi stawić się na komisariacie w Chojnie, by złożyć wyjaśnienia w sprawie domniemanego oszustwa na stacji benzynowej.

Seniorka posądzona o kradzież paliwa na stacji w Chojnie

Jak przekazała w rozmowie z niemieckim dziennikiem „Nordkurier”, kobieta dopiero po kontakcie z funkcjonariuszami dowiedziała się, że właściciel stacji zgłosił podejrzenie braku opłaty za paliwo.

Seniorka nie zaprzeczała, że była klientką wspomnianej stacji, lecz twardo obstawała przy tym, że uregulowała należność. Na dowód zabrała ze sobą na policję paragon i bankowe potwierdzenie płatności.

W trakcie wizyty usłyszała zaskakujące rozwiązanie zagadki. Pobrała paliwo z dystrybutora numer 3, jednak w kasie zapłaciła za rachunek przypisany do sąsiedniego stanowiska numer 4. To z pozoru niewinne przeoczenie stało się powodem wszczęcia postępowania.

Nagrania z kamer nie wyjaśniły sporu o zapłatę za paliwo

Emerytka miała nadzieję, że nagrania z kamer monitoringu natychmiast dowiodą jej niewinności. Rzeczywistość okazała się jednak inna.

Okazało się, że zapis wideo dowodził jedynie obecności seniorki przy konkretnym stanowisku z paliwem, ale nie rozstrzygał samego faktu płatności. Zgodnie z relacją, jaką Niemka przekazała „Nordkurierowi”, przyniesione przez nią dokumenty potwierdzające transakcję nie zrobiły na policjantach wrażenia.

Emerytka musiała zapłacić podwójnie za jedno tankowanie

To nie był koniec przykrych niespodzianek. Seniorka twierdzi, że usłyszała od funkcjonariuszy ultimatum – aby uniknąć skierowania sprawy do sądu, musi zapłacić 80 euro za paliwo oraz 25 euro grzywny.

Skutkiem tego było - jej zdaniem - podwójne opłacenie tego samego tankowania. W obliczu wizji dalszych kłopotów i rozprawy sądowej, kobieta wolała zapłacić żądaną kwotę.

Policja z Gryfina wskazuje na duże rozbieżności w płatnościach

Polska policja widzi tę sytuację w odmiennym świetle. Jak poinformował w rozmowie z „Super Expressem” st. asp. Jakub Kuźmowicz z Komendy Powiatowej Policji w Gryfinie, rozbieżność pomiędzy należnością za zatankowane paliwo a faktycznie uiszczoną opłatą była bardzo duża, co mogło rodzić uzasadnione wątpliwości co do przypadkowości błędu.

– Pani zatankowała swoją Dacię za ponad 600 złotych, zapłaciła jednak niewiele ponad 200 złotych – mówi „Super Expressowi” st. asp. Jakub Kuźmowicz.

Z wyjaśnień policji wynika, że wezwanie na komisariat miało na celu wyjaśnienie sprawy.

– Stawiła się w obecności tłumacza, została przesłuchana, zapłaciła różnicę i została ukarana mandatem w kwocie 100 zł. Na tym sprawa została zakończona – dodaje funkcjonariusz.

Ostrożna Niemka uwiecznia na zdjęciach każdy dystrybutor

Przykry incydent stał się dla emerytki ważną lekcją na przyszłość. Chociaż nie zrezygnowała z tańszego tankowania w Polsce, teraz wnikliwie dokumentuje każdą wizytę na stacji.

Kobieta robi zdjęcia numerom dystrybutorów oraz kwotom widniejącym na ekranach i pilnie gromadzi paragony. Przy okazji apeluje do innych kierowców, by bacznie obserwowali, jaki numer stanowiska podają pracownikowi kasy.

Historia seniorki w Chojnie to dowód na to, że nawet drobne niedopatrzenie w takich okolicznościach może przynieść niespodziewane i kosztowne konsekwencje ze strony organów ścigania w obcym państwie.

Sonda
Czy cena benzyny poniżej 7 zł za litr byłaby dla Ciebie odczuwalną ulgą?
Czy w Lubieszynie znów zatankujemy taniej?

ROLKI