Spis treści
Zwłoki na plaży wyspy Uznam. Służby zidentyfikowały ciało
Sprawa wyszła na jaw po makabrycznym znalezisku z 8 maja 2026 roku. Na plaży w rejonie Stubbenfelde, na środkowej części wyspy Uznam, przypadkowi przechodnie natknęli się na zwłoki. Po wezwaniu służb ratunkowych i policji okazało się, że długie przebywanie ciała w słonej wodzie uniemożliwiło jego błyskawiczną identyfikację. Policjanci z Anklam potwierdzili ostatecznie, po przebadaniu profilu DNA i danych medycznych, że odnalezione szczątki należą do 94-letniego obywatela Polski, którego zgłoszono jako zaginionego jeszcze 28 grudnia 2025 roku.
Dramat na promie „Skania”. Pasażer wpadł do morza
Feralnego 28 grudnia ubiegłego roku polski prom „Skania” wykonywał standardowy rejs z Ystad w Szwecji do Świnoujścia. Kiedy jednostka znajdowała się w odległości około 30 kilometrów od niemieckiej Rugii, starszy mężczyzna wpadł do Morza Bałtyckiego. Zdarzenie obserwowali bezpośredni świadkowie, którzy potwierdzili, że 94-latek nagle znalazł się za burtą. Służby ze Szwecji, Niemiec, Danii oraz Polski szybko ruszyły na ratunek. Niestety, woda miała zaledwie 4°C, a na akwenie utrzymywała się trudna, posztormowa pogoda, co drastycznie zmniejszało szanse na sukces akcji ratunkowej, którą przerwano po dwóch godzinach.
Morze Bałtyckie wyrzuciło zwłoki. Długi proces badawczy
Od momentu wypadku minęło grubo ponad cztery miesiące, zanim Morze Bałtyckie wyrzuciło szczątki 94-latka na wybrzeże Uznamu. W tym czasie ciało unosiło się na falach w trudnych, zimowych i wiosennych warunkach. Jak podkreślają śledczy, w zdarzeniu nie brały udziału osoby trzecie, a wszelkie ślady wskazują jednoznacznie na tragiczny wypadek. Śledczy musieli współpracować z polską stroną w celu pozyskania próbek DNA oraz odpowiedniej dokumentacji lekarskiej, by potwierdzić tożsamość ofiary.
Ciało 94-latka z promu „Skania” wróci do kraju
Ostateczne potwierdzenie tożsamości zmarłego pozwoliło niemieckim organom ścigania podjąć decyzję o wydaniu szczątków zmarłego. Bliscy 94-letniego pasażera promu „Skania” będą mogli przetransportować je do Polski. To ostatecznie zamyka postępowanie w sprawie tragicznego zaginięcia na Morzu Bałtyckim z końca 2025 roku.