Klimt zagościł w Szczecinie

2026-02-24 12:18

Chodzi o wystawę „KLIMT – The Immersive Exhibition".

Po ogromnym sukcesie wystawy Van Gogha, szczecińskie Digital Arts Center otwiera nowy rozdział. Tym razem odwiedzający mogą zanurzyć się w świecie Gustawa Klimta – artysty, który jak nikt inny potrafił połączyć symbolizm, erotykę i... prawdziwe złoto. Wystawa będzie dostępna do 24 maja.

To nie jest zwykłe wyjście do muzeum. To wielopoziomowe doświadczenie, które łączy tradycyjne malarstwo z najnowocześniejszą technologią. Jak podkreśla - kuratorka wystawy, Daria Solar - ekspozycja została przygotowana z ogromnym rozmachem, oferując znacznie bogatszy program niż poprzednie edycje.

Pół świata w jednej galerii

Największym skarbem wystawy jest kolekcja 20 kopii obrazów w skali 1:1. To ogromne płótna, często o wymiarach dwa na dwa metry, które zostały wykonane techniką olejną z użyciem prawdziwych płatków złota. Dzięki temu obrazy mienią się w świetle, oddając autentyczny blask słynnego „złotego okresu” Klimta.

Żeby zobaczyć te dzieła w oryginale, trzeba by przejechać pół świata – od Austrii, przez Londyn, aż po Nowy Jork - zaznacza Daria Solar.

W Szczecinie na wyciągnięcie ręki mamy m.in. słynną „Złotą Damę” czy „Pocałunek”. Co ważne, w przeciwieństwie do wielu światowych muzeów, tutaj organizatorzy wręcz zachęcają do robienia zdjęć i pamiątkowych selfie.

Ożywiona sztuka

Wystawa dzieli się na kilka fascynujących etapów:

  • Strefa Historyczna: Pozwala poznać biografię artysty i zrozumieć skandale obyczajowe, jakie wywoływały jego akty w konserwatywnym Wiedniu.
  • Wirtualna Rzeczywistość: Dzięki specjalnym goglom możemy dosłownie wejść do wnętrza obrazów Klimta. Mitologiczne postacie, takie jak Atena, ożywają w trójwymiarowej przestrzeni, otaczając widza z każdej strony.
  • Pokaz Multisensoryczny: To serce wystawy. 45-minutowa projekcja przy akompaniamencie poruszającej muzyki Zbigniewa Preisnera. Obrazy „chodzą” po ścianach, sufitach i podłogach, sprawiając, że widzowie stają się częścią dzieła.
  • Elementem ekspozycji jest też naturalnych rozmiarów gipsowa figura Gustawa Klimta, ubrana w jego charakterystyczny kittel roboczy. Realizm wykonania sprawia, że wchodząc do sali, można odnieść wrażenie, iż sam mistrz czuwa nad wystawą.

Na zwiedzanie najlepiej zarezerwować co najmniej półtorej godziny. Warto zacząć od części biograficznej, by zrozumieć, że Klimt to nie tylko „ładne wzory na kubkach”, ale głęboki symbolista analizujący życie, śmierć i przemijanie.

Zielona akupunktura muzeum Centrum Dialogu Przełomy w Szczecinie