- Fałszywe zamówienia trafiały do lokali gastronomicznych
- Sprawca wykorzystywał prawdziwe dane innych osób
- W wiadomościach zamieszczał groźby
- Podejrzanemu grozi do 8 lat więzienia
Jednym z lokali, do których trafiały fikcyjne zamówienia, była pizzeria przy ulicy Gdyńskiej w Szczecinie. Jej właściciel szybko zorientował się, że ktoś próbuje narazić firmę na straty. Po przygotowaniu dwóch pierwszych zamówień pracownicy przestali realizować kolejne. – Gdybyśmy zrealizowali wszystkie te fikcyjne zamówienia, to nasza pizzeria straciłaby około 10-ciu tysięcy złotych – powiedział Radiu Eska Michał Kowalski, właściciel lokalu.
Zamówienia składano głównie przez internet. Podawane w nich dane należały do prawdziwych osób mieszkających pod wskazanymi adresami. Kiedy pracownicy pizzerii kontaktowali się z nimi telefonicznie, mieszkańcy stanowczo zaprzeczali, że zamawiali jedzenie.
Czytaj też: Hotel Gołębiewski w Pobierowie drastycznie obniża ceny. Można nocować za pół darmo
W opisach pojawiały się groźby
Sprawa nie ograniczała się wyłącznie do prób wyłudzenia jedzenia i generowania strat finansowych. W treści zamówień sprawca umieszczał również groźby.
– Tam znajdowały się też groźby, które dotyczyły między innymi uprowadzenia małoletniego, pożaru kancelarii notarialnej oraz spowodowania wypadku komunikacyjnego – przekazał Michał Pietraszko z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.
Fałszywe zamówienia miały trafiać do lokali gastronomicznych nie tylko w Szczecinie, ale również w innych miastach. Podejrzany został zatrzymany przez służby. Usłyszał zarzuty uporczywego nękania i kierowania gróźb karalnych, a następnie został tymczasowo aresztowany. Grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.