Spis treści
- Samozapłon nad morzem. Kawałek fosforu wielkości piłki tenisowej
- Śmiertelna pamiątka z czasów II wojny światowej
- Niemieckie służby alarmują turystów. Kluczowe zasady bezpieczeństwa
- Czy biały fosfor stanowi zagrożenie na polskich plażach?
- Jak sytuacja wygląda w Polsce?
- Skąd tak duże zanieczyszczenie Morza Bałtyckiego?
- Bursztyn czy śmiertelnie groźny fosfor? Jak to sprawdzić?
- Uwaga na plażach! To nie jest bezpieczna pamiątka z wakacji
Samozapłon nad morzem. Kawałek fosforu wielkości piłki tenisowej
Jak podaje serwis tag24.de, w niedzielne popołudnie w Heikendorf interweniowały służby wezwane do wyjątkowo niepokojącego znaleziska. Około godziny 16:45 na drewnianym pomoście w pobliżu kąpieliska dostrzeżono grudkę łudząco podobną do bursztynu, która nagle, na otwartym powietrzu, stanęła w płomieniach. Szybko okazało się, że jest to biały fosfor. Zdaniem śledczych, niebezpieczny materiał najpewniej został wyłowiony z wody i upuszczony przez mewę.
Przed przybyciem saperów, płonący element został zrzucony z powrotem do morza, co na krótki czas powstrzymało reakcję chemiczną. Specjaliści z Kampfmittelräumdienst (niemieckiego oddziału saperskiego zajmującego się niewybuchami) bezpiecznie usunęli zagrożenie. Na całe szczęście obyło się bez osób poszkodowanych.
Polecany artykuł:
Śmiertelna pamiątka z czasów II wojny światowej
Niemiecka prasa zwraca uwagę, że znaleziony biały fosfor to najprawdopodobniej pozostałość po ładunkach zapalających z okresu II wojny światowej. Na dnie Morza Bałtyckiego spoczywają setki tysięcy ton przestarzałej amunicji, która ulega stopniowej korozji, uwalniając do wody trujące związki.
Co jest najbardziej niepokojące? Substancja ta z wyglądu przypomina bursztyn. Kiedy jest mokra, trudno ją odróżnić. Jednak po wyschnięciu i osiągnięciu temperatury rzędu 20–40°C, ulega samozapłonowi, a temperatura jej spalania może dochodzić do 1300°C!
To powoduje, że włożenie takiego fałszywego „bursztynu” do ubrania może skutkować bardzo poważnymi, rozległymi oparzeniami, a dodatkowo toksyczne dymy stwarzają ryzyko silnego zatrucia organizmu.
Niemieckie służby alarmują turystów. Kluczowe zasady bezpieczeństwa
Przedstawiciele służb zwracają się z ważnym apelem do osób wypoczywających nad morzem:
- Pod żadnym pozorem nie wkładaj znalezionych bursztynów do kieszeni! Korzystaj z metalowych puszek lub pojemników z wodą.
- Nie dotykaj żadnych podejrzanych obiektów. Jeżeli coś zaczyna zmieniać kolor na ciemniejszy, wydziela dym lub wygląda nietypowo – zostaw to w spokoju.
- Oddal się i poinformuj o zagrożeniu inne osoby.
- Natychmiast skontaktuj się z numerem alarmowym 110 lub 112.
Czy biały fosfor stanowi zagrożenie na polskich plażach?
Niestety – tak, niebezpieczeństwo dotyczy również polskiego wybrzeża Morza Bałtyckiego.
Jak wynika z doniesień portalu Nordkurier.de, przypadki odnalezienia białego fosforu zdarzają się na plażach w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, a więc w bezpośrednim sąsiedztwie polskiej granicy. Niemieckie organy bezpieczeństwa zaznaczają, że najbardziej zagrożone są wyspy Uznam i Rugia, zlokalizowane tuż obok Świnoujścia.
Co warte podkreślenia, w regulaminach niemieckich kąpielisk na wyspie Uznam zamieszczono wyraźne ostrzeżenia przed fosforem, co tylko dowodzi, jak poważny jest to problem.
Jak sytuacja wygląda w Polsce?
W ubiegłych latach polskie służby ratunkowe i porządkowe także donosiły o znaleziskach w postaci białego fosforu, najczęściej po przejściu gwałtownych sztormów. Mimo że tego typu sytuacje nie należą do codzienności, specjaliści przypominają, że Morze Bałtyckie stanowi jeden wspólny obszar, a prądy wodne mogą bez trudu transportować niebezpieczne materiały w kierunku polskich plaż – w szczególności na obszar województwa zachodniopomorskiego.
Wnioski płynące z niemieckich analiz nie pozostawiają złudzeń: jeżeli trujący fosfor wypływa na wybrzeże Meklemburgii, z dużym prawdopodobieństwem może dotrzeć również do Polski.
Skąd tak duże zanieczyszczenie Morza Bałtyckiego?
Z informacji podawanych przez niemieckie media, takie jak MOPO i Allgäuer Zeitung wynika, że na dnie mórz Bałtyckiego i Północnego może znajdować się nawet 1,6 miliona ton niebezpiecznej amunicji – w tym granatów, min oraz bomb fosforowych.
Szacuje się, że tylko w południowo-zachodniej strefie Bałtyku do wody przedostało się już blisko 3000 kilogramów szkodliwych substancji chemicznych. Władze Niemiec zainicjowały specjalny plan oczyszczania dna morskiego, na realizację którego rząd centralny przeznaczył budżet w wysokości 100 milionów euro.
Bursztyn czy śmiertelnie groźny fosfor? Jak to sprawdzić?
Pomimo tego, że biały fosfor może bardzo przypominać bursztyn, istnieje kilka cech pozwalających go odróżnić:
- jest zdecydowanie bardziej plastyczny i miękki,
- charakteryzuje się woskową strukturą i lekko żółtawym odcieniem,
- po wyciągnięciu z wody i osuszeniu może przybierać ciemniejsze barwy,
- może emitować dym lub zacząć się żarzyć.
Jeżeli pojawią się u ciebie jakiekolwiek podejrzenia – pod żadnym pozorem nie dotykaj znaleziska!
Uwaga na plażach! To nie jest bezpieczna pamiątka z wakacji
Specjaliści kategorycznie ostrzegają: biały fosfor uchodzi za jedną z najbardziej niebezpiecznych substancji, z jakimi można mieć styczność podczas nadmorskiego spaceru. Pozornie wygląda zupełnie niegroźnie, jednak kontakt z nim może doprowadzić do prawdziwego dramatu.
Planując pobyt nad Bałtykiem, warto zachować szczególną ostrożność. Zdecydowanie rozsądniej zrezygnować z ładnego „bursztynu”, niż ryzykować własnym zdrowiem, a nawet życiem.