Podstępne objawy
W przeciwieństwie do raka piersi, którego można wyczuć w samobadaniu, czy raka szyjki macicy wykrywanego w cytologii, rak jajnika przez długi czas pozostaje w ukryciu. Jego objawy są niezwykle mylące i często bagatelizowane.
Objawy nie są charakterystyczne. To mogą być wzdęcia, uczucie pełności w brzuchu czy zmiana rytmu wypróżnień, co pacjentki często kładą na karb problemów żołądkowych – tłumaczy dr Agnieszka Brodowska z szczecińskiej „jedynki”.
Ta niejednoznaczność sprawia, że nowotwór ten nazywany jest „cichym zabójcą”.
Statystyki, które budzą niepokój
Dane są nieubłagane – każdego roku w Polsce diagnozę usłyszy od 3,5 do 4,5 tysiąca kobiet. Niestety, ze względu na niespecyficzne symptomy, większość przypadków wykrywana jest w stadium zaawansowanym, co drastycznie zmniejsza szanse na skuteczne leczenie.
Profilaktyka to jedyna broń
Lekarze podkreślają, że skoro rak jajnika nie daje jasnych sygnałów, jedynym sposobem na jego wczesne wykrycie jest regularna profilaktyka.
Bardzo ważne jest, aby panie badały się regularnie u ginekologa, nawet jeśli nie odczuwają żadnych dolegliwości. Badanie USG dopochwowe pozwala nam zajrzeć tam, gdzie wzrok nie sięga i zareagować w porę – dodaje dr Brodowska.
Eksperci przypominają również o roli badań genetycznych (szczególnie mutacji genów BRCA1 i BRCA2) oraz szybkim dostępie do diagnostyki dzięki karcie DILO, która w przypadku podejrzenia nowotworu pozwala skrócić czas oczekiwania na badania do niezbędnego minimum.