Aleksandra zginęła z rąk własnego syna? Wstrząsające szczegóły zbrodni w Chojnie

Chojna pogrążyła się w żałobie po makabrycznej zbrodni. W poniedziałkowy poranek odnaleziono tam zwłoki 46-letniej Aleksandry. Niedługo potem w ręce policji wpadł 19-letni Karol, syn zmarłej, który najpewniej ma związek z tą sprawą. Lokalne media donoszą, że w całym zajściu obrażeń doznała również babcia podejrzanego.

Policjant w radiowozie na tle drzew. O tragicznych wydarzeniach w Chojnie przeczytasz na Eska Szczecin.
Autor: Google Street View/ Shutterstock

Krzyk na podwórzu, makabryczne odkrycie w nowym domu

Do tragicznych wydarzeń doszło 20 lipca, w okolicach godziny 10:00. Na terenie jednej z działek przy ulicy Kopernika w Chojnie odnaleziono ciało martwej kobiety. Szybko stało się jasne, że to efekt brutalnego morderstwa.

Według relacji przytaczanych przez „Fakt”, akcja rozegrała się w powstającym dopiero budynku na posesji należącej do rodziny. To właśnie tam minionej nocy mieli spać zarówno Aleksandra, jak i jej syn Karol. O poranku 46-latka udała się do tego domu i już go nie opuściła.

Siostra zmarłej, zaniepokojona przedłużającą się nieobecnością Aleksandry, postanowiła sprawdzić, co się dzieje. Kiedy weszła do środka, niemal od razu podniosła alarm. Kobieta z roztrzaskaną głową znajdowała się na podłodze.

Jak podają naoczni świadkowie, widok był makabryczny, a krew zalała niemal całą powierzchnię.

Sąsiedzi w szoku: „Nie wiedzieliśmy, jak ją ratować”

Sąsiedzi, słysząc wezwanie o pomoc, natychmiast wbiegli do nowo wybudowanego domu. Niestety, rany były na tyle rozległe, że ratunek okazał się niemożliwy.

– Wyglądało to tak, jakby ktoś uderzał jej głową o podłogę – powiedział jeden z mężczyzn przepytywanych przez „Fakt”.

Na miejsce zdarzenia w trybie pilnym zadysponowano dwa ambulanse. Niestety, kobieta odeszła, zanim ratownicy zdążyli do niej dotrzeć. Jedynym, co pozostało medykom, było potwierdzenie śmierci 46-latki.

Potężna obława: drony, psy tropiące, strażacy i policjanci ze Szczecina

Na miejscu zdarzenia zabrakło Karola, w związku z czym mundurowi zorganizowali wielką akcję poszukiwawczą. Szef Komendy Powiatowej Policji w Gryfinie zarządził mobilizację całego garnizonu – zaangażowano m.in. oddziały prewencji, przewodników z czworonogami, pilotów dronów i jednostkę ze Szczecina.

Do działań włączyli się również druhowie z okolicznych Ochotniczych Straży Pożarnych oraz Gryfińskie Stowarzyszenie Ratownicze.

Zmasowana akcja przyniosła efekt w niespełna trzy godziny po odkryciu tragedii, kiedy to 19-latek wpadł w ręce organów ścigania.

QUIZ. Wiesz, ile lat grozi za to przestępstwo? W kilku przypadkach możesz doznać szoku
Pytanie 1 z 20
Jaka kara grozi za dostarczenie alkoholu osobie małoletniej?

"Zatrzymano mężczyznę mogącego mieć związek ze śmiercią kobiety, której ciało znaleziono dzisiaj około godziny 10 w Chojnie"

– to oficjalny komunikat wydany tego samego dnia przez KPP w Gryfinie.

Możliwy konflikt rodzinny

Serwis iGryfino informuje, że w zajściu ucierpiała także starsza kobieta – babcia 19-latka. Seniorka z obrażeniami trafiła do szpitala. Może to oznaczać, że w trakcie zdarzenia zaatakowane zostały dwie osoby z najbliższej rodziny Karola.

Choć motywem zbrodni mogły być spory rodzinne, okoliczni mieszkańcy podkreślają, że rodzina dotychczas funkcjonowała bez większych zgrzytów. Jedyną rzeczą, która rzucała się w oczy w kontekście młodego mężczyzny, była znaczna utrata wagi w ostatnich dwóch latach, ale nie wykazywał on przejawów agresji.

Śledztwo w toku. Prokuratura bada przebieg zbrodni

Sprawę przejmuje Prokuratura Rejonowa z siedzibą w Gryfinie. Śledczy będą teraz dokładnie odtwarzać sekwencję zdarzeń z feralnego poranka, analizować sposób zadania obrażeń i poszukiwać przyczyny wybuchu furii ze strony podejrzanego.

Na ten moment nie ma żadnych oficjalnych informacji o narzędziu, którym zadano rany, a także o okolicznościach kłótni, która wywiązała się między matką i synem.

Mieszkańcy miasteczka są zszokowani obrotem spraw. Wielu z nich nie kryje zdziwienia tragedią, która wybuchła w rodzinie, o której krążyła opinia „bezproblemowej”.

Obława na byłego policjanta w Mierzawie