Spis treści
Afera w szkole jazdy w Stargardzie. Instruktor fałszował dokumenty
Stargardzka prokuratura rejonowa dowiodła, że nielegalny proceder trwał od 2022 do 2023 roku. Pracujący w miejscowym ośrodku szkolenia kierowców Grzegorz M. fałszował wpisy w oficjalnych kartach zajęć. Mężczyzna regularnie odnotowywał obecność trzech kobiet przygotowujących się do zdobycia uprawnień kategorii D, chociaż przyszłe panie kierowcy autobusów nigdy nie stawiły się na jego wykładach.
– Instruktor siedemnaście razy poświadczył nieprawdę co do okoliczności mających znaczenie prawne. W dokumentach stwierdził obecność kursantek, które w tym czasie nie uczestniczyły w zajęciach – wyjaśnia prok. Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Rygorystyczne procedury podczas kursu na prawo jazdy
Ośrodki zajmujące się przygotowaniem kandydatów na kierowców muszą trzymać się niezwykle ścisłych przepisów. Wszystkie spotkania z instruktorem, niezależnie od tego czy dotyczą teorii, czy praktyki za kółkiem, wymagają odręcznych podpisów obu stron. Odpowiednio i rzetelnie prowadzona dokumentacja stanowi absolutną podstawę do późniejszego dopuszczenia danej osoby do państwowego egzaminu.
– Każde odstępstwo od tych wymogów stanowi rażące naruszenie zasad prowadzenia działalności szkoleniowej – podkreśla prok. Szozda.
Prokuratorzy prowadzący tę sprawę zaznaczają, że zachowanie Grzegorza M. stanowiło ogromne zagrożenie. Jego lekkomyślne działania mogły drastycznie obniżyć standardy bezpieczeństwa i rzetelność szkolenia osób, które w przyszłości miały zawodowo prowadzić autobusy pasażerskie.
Grzegorz M. przed sądem. Co grozi instruktorowi ze Stargardu?
Śledczy wezwali 39-latka na przesłuchanie i przedstawili mu oficjalne zarzuty. Mężczyzna kategorycznie zaprzeczył swojej winie i skorzystał z prawa do odmowy składania jakichkolwiek wyjaśnień. W toku postępowania prokuratorzy ustalili również, że podejrzany o fałszerstwa instruktor nie figurował wcześniej w policyjnych kartotekach i był osobą niekaraną.
Zgromadzone przez śledczych dowody pozwoliły na sformułowanie aktu oskarżenia, który został już skierowany do Sądu Rejonowego w Stargardzie. Za celowe poświadczenie nieprawdy w dokumentach urzędowych instruktorowi grozi wyrok od 3 miesięcy do nawet 5 lat bezwzględnego pozbawienia wolności.