- Policjant po służbie zauważył samotną, zapłakaną dziewczynkę przy ruchliwej drodze krajowej.
- 8-latka zgubiła przystanek autobusowy, wracając ze szkoły, i próbowała zatrzymać przejeżdżające samochody.
- Jak zakończyła się ta dramatyczna historia i co na to ojciec, który w tym czasie szukał córki?
Samotne dziecko przy trasie Wałcz–Strączno
Do zdarzenia doszło przed godziną 16 na odcinku DK22 Wałcz–Strączno. Wracający do domu policjant z Komendy Powiatowej Policji w Wałczu zauważył przy drodze samotnie stojącą dziewczynkę z plecakiem na plecach. Dziecko, wyraźnie przestraszone, próbowało zwrócić na siebie uwagę kierowców, machając do przejeżdżających pojazdów.
Funkcjonariusz zatrzymał samochód i podszedł do dziewczynki. Jak wynika z policyjnej notatki, była zapłakana, zmarznięta i stała przy drodze od dłuższego czasu. Kontakt był utrudniony z powodu silnych emocji.
Zgubiła przystanek, policjant odwiózł ją do domu
Po chwili udało się ustalić, co się stało. Dziewczynka wracała autobusem ze szkoły, ale nie wysiadła na właściwym przystanku i znalazła się zbyt daleko od miejsca zamieszkania. Policjant zaopiekował się 8-latką i bezpiecznie odwiózł ją do domu, gdzie przekazał pod opiekę rodziców.
W tym samym czasie ojciec dziecka, zaniepokojony jej nieobecnością, rozpoczął poszukiwania i wyruszył trasą, którą córka mogła się przemieszczać. Dodatkowo dyżurny jednostki otrzymał telefon od innego kierowcy informującego, że przy DK22 stoi dziecko. Gdy patrol dotarł na miejsce, dziewczynka była już jednak bezpieczna w domu.
Jak przekazano w notatce, interweniującym funkcjonariuszem był kom. Waldemar Baszczyn, zastępca naczelnika Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w Wałczu. Policja podkreśla, że jego zachowanie to przykład, iż policjantem jest się nie tylko w czasie służby, ale również poza nią. Na szczęście cała sytuacja zakończyła się szczęśliwie i bez konsekwencji dla dziecka.