Spis treści
Zniszczenia w miejscu pamięci
Do aktu wandalizmu doszło w lapidarium utworzonym w 2021 roku na terenie dawnego cmentarza przy ul. Chopina. To tam przez dziesięciolecia chowano pacjentów zakładu opiekuńczego Kückenmühler – w tym dzieci, sieroty i osoby chore psychicznie.
Zdewastowane elementy zauważyli mieszkańcy spacerujący po parku. O sprawie jako pierwszy poinformował Kurier Szczeciński. Na miejscu szybko pojawił się dr Marek Łuczak, prezes Pomorskiego Towarzystwa Historycznego i nadinspektor policji.
– Zdjęcia zniszczonych nagrobków przekazałem już policjantom z Komisariatu Pogodno. Będziemy ustalać sprawcę lub sprawców dewastacji – powiedział PAP dr Łuczak. – Mam nadzieję, że to była tylko głupota, a nie świadome działanie. Czysty wandalizm.
Polecany artykuł:
Miejsce o tragicznej historii
Lapidarium nie jest zwykłą ekspozycją. To jedyny materialny ślad po pacjentach i personelu dawnego zakładu. Historia tego miejsca jest wyjątkowo bolesna.
Śmierć, o której milczano
Zakład Kückenmühler działał od końca XIX wieku. W nazistowskich Niemczech stał się miejscem eksterminacji osób chorych psychicznie. W latach 1939–1940 wywieziono i zamordowano ok. 1400 pensjonariuszy.
Dr Łuczak ustalił, że na początku 1940 roku w ośrodku dochodziło do serii tajemniczych zgonów.
– Wszystkie akty zgonu wypisał dyrektor zakładu, a jako przyczynę wskazano zawał serca. To bardzo dziwne – podkreśla historyk.
Część ofiar mogła zostać pochowana właśnie na przyszpitalnym cmentarzu, którego pozostałości dziś tworzą lapidarium.
Wolontariusze odtwarzali pamięć latami
Odnalezione kilka lat temu nagrobki wydobywano ze strumienia i okolicznych zarośli. Pracowało przy tym kilkudziesięciu wolontariuszy. Płyty i krzyże poddano konserwacji, a następnie ustawiono w lapidarium, które stało się miejscem zadumy i lokalnej pamięci.
– Lapidarium jest znakiem pamięci. Oni wciąż spoczywają tu w ziemi, a my oddajemy im szacunek – mówi Łuczak.
Policja szuka sprawców, mieszkańcy apelują
Za zniszczenie zabytku grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Policja prowadzi czynności, a Rada Osiedla Arkońskie–Niemierzyn apeluje do mieszkańców o pomoc.
Apel do świadków
W mediach społecznościowych pojawił się komunikat:
"Jeśli ktoś widział osoby przebywające w ostatnich dniach w rejonie lapidarium lub ma nagrania z kamer samochodowych czy domowych – prosimy o kontakt"
Mieszkańcy oburzeni. „To atak na pamięć”
Mieszkańcy nie kryją emocji. W komentarzach dominują słowa oburzenia i smutku. Wielu podkreśla, że zniszczono nie tylko kamień, ale symboliczny pomnik ludzi, którzy nie mieli nikogo, kto mógłby o nich zadbać.
"Trzeba być naprawdę małym człowiekiem, żeby niszczyć miejsce pamięci o innych"
- czytamy m.in. w komentarzach.
Wandalizm w miejscu tak naznaczonym historią boli podwójnie. Teraz pozostaje mieć nadzieję, że sprawcy szybko zostaną ustaleni, a lapidarium odzyska dawny wygląd.