Wandalizm w lapidarium. Zniszczone nagrobki, złamany krzyż i oburzenie mieszkańców

2026-03-20 8:36

Spacerowicze odkryli w parku przy ul. Chopina w Szczecinie makabryczny widok: rozbitą płytę nagrobną, drugą pociętą ostrym narzędziem i złamany kamienny krzyż. Ktoś zdewastował lapidarium upamiętniające pacjentów dawnego przyszpitalnego cmentarza. Mieszkańcy są wstrząśnięci, a policja szuka sprawców.

Wandalizm w lapidarium

i

Autor: FB / Rada Osiedla Arkońskie-Niemierzyn/ Pixabay.com

Zniszczenia w miejscu pamięci

Do aktu wandalizmu doszło w lapidarium utworzonym w 2021 roku na terenie dawnego cmentarza przy ul. Chopina. To tam przez dziesięciolecia chowano pacjentów zakładu opiekuńczego Kückenmühler – w tym dzieci, sieroty i osoby chore psychicznie.

Zdewastowane elementy zauważyli mieszkańcy spacerujący po parku. O sprawie jako pierwszy poinformował Kurier Szczeciński. Na miejscu szybko pojawił się dr Marek Łuczak, prezes Pomorskiego Towarzystwa Historycznego i nadinspektor policji.

– Zdjęcia zniszczonych nagrobków przekazałem już policjantom z Komisariatu Pogodno. Będziemy ustalać sprawcę lub sprawców dewastacji – powiedział PAP dr Łuczak. – Mam nadzieję, że to była tylko głupota, a nie świadome działanie. Czysty wandalizm.

Miejsce o tragicznej historii

Lapidarium nie jest zwykłą ekspozycją. To jedyny materialny ślad po pacjentach i personelu dawnego zakładu. Historia tego miejsca jest wyjątkowo bolesna.

Śmierć, o której milczano

Zakład Kückenmühler działał od końca XIX wieku. W nazistowskich Niemczech stał się miejscem eksterminacji osób chorych psychicznie. W latach 1939–1940 wywieziono i zamordowano ok. 1400 pensjonariuszy.

Dr Łuczak ustalił, że na początku 1940 roku w ośrodku dochodziło do serii tajemniczych zgonów.

– Wszystkie akty zgonu wypisał dyrektor zakładu, a jako przyczynę wskazano zawał serca. To bardzo dziwne – podkreśla historyk.

Część ofiar mogła zostać pochowana właśnie na przyszpitalnym cmentarzu, którego pozostałości dziś tworzą lapidarium.

Wolontariusze odtwarzali pamięć latami

Odnalezione kilka lat temu nagrobki wydobywano ze strumienia i okolicznych zarośli. Pracowało przy tym kilkudziesięciu wolontariuszy. Płyty i krzyże poddano konserwacji, a następnie ustawiono w lapidarium, które stało się miejscem zadumy i lokalnej pamięci.

– Lapidarium jest znakiem pamięci. Oni wciąż spoczywają tu w ziemi, a my oddajemy im szacunek – mówi Łuczak.

Policja szuka sprawców, mieszkańcy apelują

Za zniszczenie zabytku grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Policja prowadzi czynności, a Rada Osiedla Arkońskie–Niemierzyn apeluje do mieszkańców o pomoc.

Apel do świadków

W mediach społecznościowych pojawił się komunikat:

"Jeśli ktoś widział osoby przebywające w ostatnich dniach w rejonie lapidarium lub ma nagrania z kamer samochodowych czy domowych – prosimy o kontakt"

Mieszkańcy oburzeni. „To atak na pamięć”

Mieszkańcy nie kryją emocji. W komentarzach dominują słowa oburzenia i smutku. Wielu podkreśla, że zniszczono nie tylko kamień, ale symboliczny pomnik ludzi, którzy nie mieli nikogo, kto mógłby o nich zadbać.

"Trzeba być naprawdę małym człowiekiem, żeby niszczyć miejsce pamięci o innych"

- czytamy m.in. w komentarzach.

Wandalizm w miejscu tak naznaczonym historią boli podwójnie. Teraz pozostaje mieć nadzieję, że sprawcy szybko zostaną ustaleni, a lapidarium odzyska dawny wygląd.

Co wiesz o Cmentarzu Centralnym w Szczecinie?
Pytanie 1 z 10
Cmentarz Centralny w Szczecinie powstał w latach:
Tak wygląda największy cmentarz w Europie