W tym kraju płacą za wiarę w Boga. Czy podatek kościelny ma sens?

W Niemczech przynależność do wspólnoty religijnej ma swoją konkretną cenę, wyrażoną w procentach. Osoby deklarujące wiarę oddają część swojego podatku dochodowego na rzecz Kościoła. Sytuacja w Polsce prezentuje się zgoła inaczej: tutaj instytucje kościelne są zasilane ze środków budżetowych państwa. Oznacza to, że koszty funkcjonowania Kościoła katolickiego ponoszą wszyscy obywatele, niezależnie od tego, czy są osobami wierzącymi, innowiercami czy ateistami. Kontrasty między oboma państwami są ogromne, co dobitnie pokazują konkretne dane.

Na czym polega niemiecki podatek kościelny?

W Niemczech obywatele uiszczają tak zwany Kirchensteuer, czyli podatek kościelny. Wynosi on 8% albo 9% pobieranego podatku dochodowego, zwanego Einkommensteuer, a ostateczna stawka zależy od konkretnego kraju związkowego. Co istotne, obciążenie to nie jest wyliczane jako procent od całkowitego wynagrodzenia, ale od samego podatku dochodowego, który i tak każdy zatrudniony jest zobowiązany odprowadzać.

Dla zobrazowania mechanizmu: jeśli pracownik zarabia 60 000 euro brutto w skali roku, jego podatek dochodowy wynosi około 10 000 euro. W takiej sytuacji niemiecki podatek kościelny uplasuje się na poziomie od 800 do 900 euro w stosunku rocznym, co stanowi właśnie 8-9% z owych 10 000 euro.

Swoją wiarę deklaruje się w momencie meldunku. Gdy dana osoba ma status formalnego członka wspólnoty religijnej, opłata pobierana jest w sposób w pełni zautomatyzowany.

Kto podlega opłacie, a kto może z niej zrezygnować?

Obowiązek płacenia Kirchensteuer dotyczy osób należących do:

  • wspólnoty katolickiej,
  • Kościoła Ewangelickiego w Niemczech,
  • gmin zrzeszających wyznawców judaizmu.

Aby uwolnić się od tego świadczenia, konieczne jest urzędowe zgłoszenie wystąpienia z Kościoła. Taka procedura wiąże się z opłatą, która waha się od 25 do 70 euro, w zależności od miejsca zamieszkania.

Na przestrzeni ostatnich lat odnotowuje się wzrost liczby osób opuszczających wspólnoty religijne – rocznie to około 660 tysięcy osób. Mimo to, wpływy do kas kościelnych wciąż biją rekordy. Wynika to z faktu rosnących pensji oraz większych przychodów z kapitału.

Jakie kwoty wpływają do niemieckich wspólnot?

Według prognoz na 2025 rok, przychody z tytułu podatku kościelnego przedstawiają się następująco:

  • strona katolicka ma otrzymać 6,75 mld euro,
  • natomiast wspólnota ewangelicka – 6,09 mld euro.

W sumie daje to zawrotną kwotę 12,84 miliarda euro. Suma ta stanowi więcej niż 80% całych budżetów obydwu największych niemieckich wspólnot religijnych.

Ilu wiernych w Niemczech ponosi te koszty?

Za naszą zachodnią granicą wiarę rzymskokatolicką wyznaje oficjalnie blisko 26,7 miliona mieszkańców. Z kolei do wspólnoty ewangelickiej należy w przybliżeniu 19,2 miliona Niemców.

W rezultacie, przeszło 45 milionów osób jest zarejestrowanych jako formalni członkowie organizacji wyznaniowych, które posiadają uprawnienia do pobierania podatku Kirchensteuer.

Zasady finansowania Kościoła katolickiego w Polsce

W naszym państwie nie funkcjonuje instytucja podatku na rzecz Kościoła. Utrzymanie Kościoła katolickiego bazuje na różnych źródłach, wśród których można wymienić:

  • środki z Funduszu Kościelnego,
  • państwowe dopłaty do konserwacji obiektów zabytkowych,
  • pokrywanie kosztów lekcji religii w placówkach oświatowych,
  • dotacje dla uczelni wyższych o profilu wyznaniowym,
  • liczne zwolnienia i preferencje podatkowe.

Jeśli chodzi o sam Fundusz Kościelny, jego zasilanie w ostatnich latach kształtuje się następująco:

  • w roku 2024 przeznaczono 257 mln zł,
  • w roku 2025 zaplanowano 275,7 mln zł,
  • na rok 2026 przewiduje się kwotę oscylującą wokół 272 mln zł.

W okresie od 2021 do 2023 roku polskie państwo wyasygnowało na te cele 618,4 mln zł. Z tej kwoty:

  • 585,3 mln zł pokryło świadczenia ubezpieczeniowe osób duchownych,
  • 31,7 mln zł trafiło na renowację zabytków,
  • 1,4 mln zł wsparło inicjatywy charytatywne.

Biorąc pod uwagę wszystkie formy państwowego wsparcia dla Kościoła katolickiego, do których zaliczają się pensje osób nauczających religii, różnego rodzaju subwencje oraz korzyści podatkowe, całkowita kwota pomocy z kieszeni podatników przekracza miliard złotych w skali każdego roku.

Jaka część Polaków przyznaje się do wiary?

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego oraz Centrum Badania Opinii Społecznej wynika, że przynależność do Kościoła katolickiego deklaruje w przybliżeniu 84% obywateli Polski. W rzeczywistości jednak zaangażowanie religijne prezentuje się nieco słabiej:

  • odsetek osób regularnie praktykujących wiarę szacowany jest na 35–40%,
  • w mszach świętych celebrowanych w niedziele bierze udział tylko około 28–30% wiernych (dane Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego).

Trzeba mieć na uwadze, że samo oświadczenie o wierze nie skutkuje zmianami w obciążeniach podatkowych. Instytucje kościelne są zasilane z publicznej kasy, bez względu na faktyczną liczbę aktywnych wyznawców. Oznacza to, że koszty te ponoszą solidarnie wszyscy podatnicy, włączając w to zadeklarowanych katolików, wyznawców innych religii oraz osoby bezwyznaniowe.

Porównanie modelu niemieckiego i polskiego: różnice są drastyczne

Sytuacja w Niemczech przedstawia się następująco:

  • koszty ponoszą wyłącznie osoby należące do danej wspólnoty,
  • obciążenie jest pobierane bezpośrednio z opłacanego podatku dochodowego,
  • głównym źródłem finansowania Kościołów są wpłaty od ich wiernych,
  • obowiązuje całkowita jasność w kwestiach finansowych.

Tymczasem polskie realia są odmienne:

  • źródłem utrzymania Kościoła jest państwowy budżet,
  • zrzucają się na to wszyscy obywatele, nawet ci, którzy nie wyznają żadnej religii,
  • system prawny nie przewiduje specjalnego podatku na rzecz związków wyznaniowych,
  • strumień pieniędzy płynie z wielu stron, co znacznie utrudnia nadzór i weryfikację.

Skąd u Niemców aprobata dla podatku kościelnego?

Ustanowiony w Niemczech mechanizm cieszy się poparciem obywateli ze względu na swoją przejrzystość i klarowność. Osoby wierzące mają pełną świadomość kwot, jakie uiszczają, oraz celów, na jakie przeznaczane są zgromadzone fundusze, w tym m.in. na szkolnictwo, pomoc dla najuboższych, utrzymanie historycznych obiektów sakralnych czy akcje dobroczynne.

W Polsce debata dotycząca modelu finansowania instytucji kościelnych toczy się od bardzo dawna. Zmian jednak nie widać, a konieczność wprowadzenia całkowitej jawności w zarządzaniu majątkiem kościelnym wciąż funkcjonuje jedynie w sferze życzeń.

Sonda
Czy w Polsce powinien zostać wprowadzony podatek kościelny dla wierzących?
Kirchensteuer, czyli ile kosztuje wiara w Boga?