Tęczowy korowód przeszedł przez Szczecin. 8. Marsz Równości pod hasłem "Płyniemy po swoje"

Ulicami Szczecina ponownie zawładnęły tęczowe barwy. 8. Szczeciński Marsz Równości wystartował w sobotnie popołudnie z Placu Lotników, stanowiąc spektakularny finał trwającego od tygodnia Festiwalu Dumy, pełnego kulturalnych i społecznych inicjatyw.

Tłumy i piknikowa atmosfera w centrum

Zanim uczestnicy wyruszyli w trasę, od wczesnych godzin porannych Plac Lotników tętnił życiem za sprawą Pikniku Równości. Na miejscu można było odwiedzić liczne stoiska informacyjne, przygotowane wspólnymi siłami przez wolontariuszy, organizacje pozarządowe i partnerów całego przedsięwzięcia.

Barwny pochód rozpoczął się tuż po godzinie 14:00, gromadząc osoby uzbrojone w tęczowe flagi i kreatywne transparenty. Wiele z nich postawiło na niezwykle barwne i oryginalne stylizacje, przyciągając wzrok przechodniów. Wśród maszerujących znaleźli się nie tylko mieszkańcy miasta, ale także liczni goście z innych części kraju, którzy – jak zauważają organizatorzy – coraz chętniej odwiedzają Szczecin specjalnie z okazji tego wydarzenia.

Determinacja pod hasłem „Płyniemy po swoje”

Głównym przesłaniem tegorocznego Marszu Równości było hasło „Płyniemy po swoje”, które miało symbolizować niesłabnącą determinację oraz nadzieję na przyszłość. Przedstawiciele organizatorów mocno akcentowali, że ich celem nie jest zdobywanie jakichkolwiek przywilejów, a jedynie wywalczenie podstawowych praw, do których w każdym demokratycznym kraju powinni mieć dostęp wszyscy obywatele bez wyjątków.

Wydarzenie to stało się również platformą do wyrażenia głośnego sprzeciwu wobec decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, który w piątek zawetował ustawy dotyczące statusu osoby najbliższej i umów o wspólnym pożyciu. Środowiska LGBT+ alarmują, że taki ruch prezydenta to potężny cios, który wciąż pozostawia ogromną grupę osób w nieformalnych związkach bez jakichkolwiek gwarancji i zabezpieczeń prawnych.

Muzyczne platformy i drag queens rozgrzały tłum

Marsz słynie z efektownej oprawy, której nie zabrakło i tym razem. Ulicami przetoczyły się mobilne platformy muzyczne, na których królowały drag queens, rozgrzewając uczestników swoimi występami. Wśród zaproszonych gwiazd pojawiły się takie osobowości jak Twoja Stara czy Shady Lady, znane szerokiej publiczności z telewizyjnego show „Czas na Show. Drag Me Out”. Towarzyszyły im energetyczne przeboje ikon muzyki pop: od Madonny i Lady Gagi po Kylie Minogue i Britney Spears. Ten rozrywkowy element to już nieodłączna tradycja szczecińskiego pochodu.

Finałowy punkt Tygodnia Dumy w Szczecinie

Sobotni marsz to wielkie podsumowanie Szczecińskiego Festiwalu Dumy, który przez cały miniony tydzień obfitował w liczne atrakcje. Mieszkańcy i goście mogli brać udział w pokazach filmowych, podziwiać wystawy, czy uczestniczyć w specjalnym przejeździe rowerowym pod hasłem „Nakaz Pedałowania”. W programie znalazły się także kreatywne warsztaty z sitodruku oraz niezwykły bal City Girls Kiki Ball. Co ważne, zdecydowana większość tych festiwalowych propozycji była darmowa i w pełni dostępna dla wszystkich chętnych.

Szczecin skąpany w kolorach tęczy bez incydentów

Mimo nieco kapryśnej aury i chwilami zachmurzonego nieba, wśród zgromadzonych dominowała radość i silne poczucie solidarności. Organizatorzy mogą mówić o pełnym sukcesie także pod względem bezpieczeństwa – na trasie przemarszu nie odnotowano żadnych zakłóceń ze strony grup negatywnie nastawionych do społeczności LGBTQ+. Zainteresowanie przechodniów było ogromne; wielu z nich zatrzymywało się, by uwiecznić ten kolorowy pochód na zdjęciach czy filmikach. Tegoroczna edycja dobitnie udowodniła, że Szczecin dąży do tego, by być otwartą, bezpieczną przestrzenią dla każdego mieszkańca.

Sonda
Czy osoby LGBT w Polsce są dyskryminowane?