Spis treści
Szpitale Zachodniopomorskie - nowy gigant na medycznej mapie Szczecina
Zgodnie z uchwałą sejmiku, obie placówki mają działać pod wspólną nazwą Szpitale Zachodniopomorskie. To oznacza powstanie jednego z największych ośrodków medycznych w regionie – 37 oddziałów, ponad tysiąc łóżek i 64 poradnie specjalistyczne.
Marszałek województwa Olgierd Geblewicz podkreśla, że w obecnych realiach konsolidacja to konieczność.
– W trudnej sytuacji ochrony zdrowia tylko większe, specjalistyczne jednostki będą mogły skuteczniej walczyć o zapewnienie lepszej opieki dla pacjentów – przekonuje.
Według urzędu marszałkowskiego połączenie ma przynieść konkretne korzyści: skrócenie kolejek, pełny cykl terapii onkologicznej w jednym miejscu, lepsze wykorzystanie sprzętu i kadr oraz stabilniejszą sytuację finansową.
Co z pracownikami? „Zwolnień nie będzie”
Jednym z najważniejszych punktów komunikatu jest zapewnienie, że konsolidacja nie oznacza redukcji etatów.
– Dzisiaj raczej borykamy się z brakiem personelu medycznego. Gwarancja zatrudnienia to priorytet – podkreśla marszałek Geblewicz.
ZCO ma zyskać dostęp do szerszej opieki ogólnoszpitalnej, pediatrycznej i psychiatrycznej, a „Zdroje” – do nowoczesnego leczenia onkologicznego. W planach jest także rozwój kardioonkologii, wzmocnienie diagnostyki oraz utworzenie oddziału medycyny paliatywnej dla pacjentów onkologicznych.
Lekarze: decyzja słuszna, ale potrzebna pełna transparentność
Środowisko medyczne nie jest zaskoczone decyzją sejmiku. Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie, ocenia ją jako logiczną i przewidywalną.
– Od momentu ogłoszenia planu konsolidacji wydawało się niemal pewne, że taka zmiana nastąpi i przemawia za nią więcej argumentów niż przeciw – mówi Michał Bulsa.
Zwraca jednak uwagę, że połączenie dwóch tak różnych placówek – nowoczesnego ZCO i zadłużonych „Zdrojów” – to dopiero początek wyzwań.
– Za pierwszym krokiem muszą iść kolejne. Oczekujemy, że decyzje dotyczące personaliów czy reorganizacji oddziałów będą zapadać w porozumieniu z personelem, a nie w gabinetach – podkreśla.
Lekarze obawiają się, że nieprzemyślane ruchy mogą odbić się na pacjentach.
– Zmiany nie mogą pogorszyć sytuacji chorych ani jednego, ani drugiego szpitala – dodaje Bulsa.
Konsolidacja w 6 miesięcy. Czy to realne?
Proces łączenia ma potrwać od trzech do sześciu miesięcy. Władze regionu zapewniają, że pacjenci nie odczują negatywnych skutków reorganizacji, a docelowo zyskają szybszą diagnostykę i kompleksowe leczenie.
Lekarze z kolei podkreślają, że kluczowe będzie to, co wydarzy się „po cichu”: decyzje o przenoszeniu oddziałów, zmianach kadrowych czy sposobie zarządzania nową strukturą.
Jedno jest pewne – Szczecin zyskuje medycznego giganta, który może stać się wzorem dla innych regionów. Ale tylko pod warunkiem, że proces konsolidacji będzie prowadzony transparentnie i z udziałem tych, którzy znają szpitale od środka.
Polecany artykuł: