Spis treści
- Historia „domku grabarza” na Pomorzanach w Szczecinie
- Pożar zabytkowego budynku przy Parku Pomorzańskim
- Radna interweniuje w sprawie zabytku na Pomorzanach
- Wiceprezydent o kontrolach i zabezpieczeniu „domku grabarza”
- Pilny remont dachu w spalonym budynku
- Sprzedaż „domku grabarza” w Szczecinie wstrzymana przez przebudowę ulicy
Historia „domku grabarza” na Pomorzanach w Szczecinie
Zniszczony przez ogień obiekt przy al. Powstańców Wielkopolskich 73 uchodzi za jedno z najbardziej tajemniczych i rozpoznawalnych miejsc na szczecińskich Pomorzanach. Mieszkańcy potocznie nazywają go „domkiem grabarza”, jednak w przeszłości budynek pełnił funkcję domu zarządcy oraz ogrodnika dawnego Cmentarza Pomorzańskiego. Kiedy nekropolię zlikwidowano i przekształcono w Park Pomorzański, obiekt ten stał się jednym z ostatnich fizycznych dowodów przypominających o dawnych dziejach tego terenu.
W minionych latach zabytkowa konstrukcja nie została jednak odpowiednio ochroniona przed zniszczeniem. Pustostan padał ofiarą regularnych dewastacji, ponieważ prowizoryczne osłony okien i drzwi wykonane z dykty nie stanowiły żadnej przeszkody dla wandali. Intruzi wielokrotnie wyłamywali słabe zabezpieczenia i dostawali się do środka, co prowadziło do systematycznej ruiny historycznego gmachu.
Z biegiem czasu dawny dom ogrodnika sukcesywnie niszczał. Choć nieruchomość oficjalnie widniała w Gminnej Ewidencji Zabytków Miasta Szczecin, każdego roku jej stan techniczny ulegał kolejnemu, wyraźnemu pogorszeniu.
Pożar zabytkowego budynku przy Parku Pomorzańskim
Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w piątkowy wieczór, 9 października. Do walki z żywiołem zadysponowano wówczas kilka zastępów strażaków. Płomienie objęły znaczną część opuszczonego obiektu zlokalizowanego na obrzeżach Parku Pomorzańskiego im. gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego.
Bezpośrednio po zakończeniu akcji gaśniczej teren wokół pogorzeliska nadal pozostawał bez właściwego nadzoru. Podczas wizji lokalnej przeprowadzonej dwa dni po pożarze okazało się, że wejście stoi otworem, a przez wybite szyby każdy może swobodnie wejść do środka. Wokół wciąż czuć było spaleniznę, natomiast osłabiona konstrukcja, zalegający wewnątrz gruz oraz nadpalone elementy stwarzały bezpośrednie niebezpieczeństwo dla przypadkowych przechodniów.
Reakcja służb miejskich nastąpiła dopiero w kolejnych tygodniach po tym niebezpiecznym incydencie. Wówczas wszystkie otwory okienne i drzwiowe zostały trwale zasłonięte arkuszami blachy, które zastąpiły łatwą do sforsowania dyktę.
Radna interweniuje w sprawie zabytku na Pomorzanach
Losem zniszczonego obiektu zainteresowała się szczecińska radna Julia Szałabawka, która wystosowała w tej sprawie oficjalną interpelację do prezydenta miasta. Samorządowiec domagała się wyjaśnień dotyczących dotychczasowych działań zabezpieczających, planów po pożarze z 9 października oraz przyszłości wstrzymanej sprzedaży obiektu. Podkreśliła przy tym, że XIX-wieczny „domek grabarza” znajduje się w Gminnej Ewidencji Zabytków i stanowi niezwykle istotny element dziedzictwa historycznego Pomorzan.
Wiceprezydent o kontrolach i zabezpieczeniu „domku grabarza”
Na pismo radnej odpowiedziała zastępczyni prezydenta Szczecina, Anna Szotkowska, która zapewniła o regularnym przeprowadzaniu przeglądów wymaganych przez Prawo budowlane. W oficjalnym dokumencie przytoczono konkretne dane dotyczące tych inspekcji. „Ostatni przegląd przeprowadzono w październiku 2025 roku. Wówczas stan techniczny budynku oceniono jako dostateczny i niewymagający pilnych prac remontowych” – czytamy w odpowiedzi magistratu.
Wiceprezydent zwróciła uwagę, że postępująca degradacja obiektu wynikała z ciągłych wtargnięć osób niepowołanych i powtarzających się aktów wandalizmu. Z pisma wynika, że „miasto wielokrotnie zabezpieczało budynek przez zamurowywanie otworów oraz montaż płyt osłaniających okna i drzwi”. Anna Szotkowska zaznaczyła również, że aktualnie spalona nieruchomość została objęta stałym nadzorem.
Pilny remont dachu w spalonym budynku
Zniszczenia wywołane przez listopadowy pożar wymusiły przeprowadzenie dokładnej ekspertyzy budowlanej spalonego obiektu. Specjaliści jednoznacznie orzekli, że budynek wymaga natychmiastowej naprawy dachu, co pozwoli uchronić konstrukcję przed niszczycielskim działaniem deszczu.
Z informacji przekazanych przez wiceprezydent Annę Szotkowską wynika, że na miejscu zamontowano już instalację alarmową, a sam budynek wraz z otoczeniem został dokładnie posprzątany. Urzędnicy szacują obecnie dokładny kosztorys oraz harmonogram niezbędnych robót budowlanych. Zarząd Budynków i Lokali Komunalnych deklaruje, że konieczne prace zabezpieczające zostaną zrealizowane jeszcze przed końcem 2026 roku.
Sprzedaż „domku grabarza” w Szczecinie wstrzymana przez przebudowę ulicy
Mimo poważnych zniszczeń szczeciński magistrat podtrzymuje zamiar pozbycia się historycznej nieruchomości z miejskiego zasobu. Pierwsze decyzje o zbyciu tego majątku zapadły już w 2021 roku, a po upływie czterech lat obiekt formalnie zgłoszono do sprzedaży. Aktualnie jednak wszelkie procedury przetargowe zostały czasowo zablokowane.
Główną barierą formalną okazało się włączenie tej działki w obszar objęty decyzją o realizacji inwestycji drogowej, co ma bezpośredni związek z wieloletnią modernizacją al. Powstańców Wielkopolskich. Urzędnicy tłumaczą, że powrót do procedury sprzedażowej nastąpi dopiero po sfinalizowaniu prac na tej trasie. Aktualny plan zakłada, że roboty drogowe potrwają do końca listopada 2026 roku, natomiast procedury odbiorowe zakończą się w styczniu 2027 roku.
