Spis treści
Pędził wprost na radiowóz
Do zdarzenia doszło w sobotę, na wysokości miejscowości Ostromice. Policjanci z drogówki, patrolujący odcinek S3, nagle zauważyli samochód jadący… w ich kierunku. Kierowca osobówki poruszał się pod prąd, kompletnie ignorując oznakowanie i realne zagrożenie, jakie stwarzał.
Za kierownicą siedział obywatel Niemiec. Jak ustalili funkcjonariusze, mężczyzna wjechał na niewłaściwą jezdnię i kontynuował jazdę, nie zdając sobie sprawy z dramatycznego błędu.
Policja zatrzymała go natychmiast
Radiowóz zdołał zatrzymać kierowcę, zanim doszło do czołowego zderzenia. Mężczyzna tłumaczył, że „nie zauważył”, iż jedzie pod prąd. Taka nieuwaga mogła jednak kosztować życie jego i innych uczestników ruchu.
Za wykroczenie został ukarany mandatem w wysokości 2000 zł oraz 15 punktami karnymi.
Policja ostrzega: takie zachowanie zabija
Funkcjonariusze przypominają, że jazda pod prąd na drodze ekspresowej lub autostradzie to jedno z najbardziej śmiercionośnych zachowań na drodze. Czołowe zderzenia przy prędkościach ekspresowych niemal zawsze kończą się tragicznie.
W przypadku pomyłki kierowca powinien:
- natychmiast zatrzymać pojazd w bezpiecznym miejscu,
- włączyć światła awaryjne,
- zadzwonić pod numer alarmowy 112 i czekać na pomoc.
Nagranie ku przestrodze
Policja opublikowała wideo z radiowozu, aby uświadomić kierowcom, jak niewiele trzeba, by doprowadzić do katastrofy. Funkcjonariusze apelują o czujność, obserwowanie znaków i bezwzględne przestrzeganie przepisów.
Chwila nieuwagi może skończyć się tragedią – a ta sytuacja pokazuje, że na drogach ekspresowych nie ma miejsca na błędy.
