Spis treści
Niewiarygodne zgłoszenie i szybka reakcja
Do dyspozytora Zakładu Wodociągów i Kanalizacji trafiają różne telefony – od próśb o pomoc w wyciągnięciu kluczy ze studzienki, po… zamówienia pizzy. Tym razem jednak sytuacja była wyjątkowa.
- Brzmiało to nieprawdopodobnie, ale postanowiliśmy pomóc – relacjonuje Hanna Pieczyńska, rzeczniczka ZWiK.
Na miejsce wysłano brygadę, która na co dzień zajmuje się utrzymaniem infrastruktury podziemnej. Tym razem jednak ich zadanie było zupełnie inne niż zwykle.
Ptak uwięziony w studzience
Po ostrożnym otwarciu włazu wszystko stało się jasne. W ciemnej studzience siedział mały ptak, który z niewiadomych przyczyn dostał się do kanalizacji i nie potrafił znaleźć drogi powrotnej.
- W środku naprawdę był ptaszek, który jakoś dostał się do studzienki i nie potrafił się wydostać – potwierdza Pieczyńska.
Pracownicy delikatnie wyciągnęli zwierzę na powierzchnię. Ptak, choć wystraszony, był cały i zdrowy.
Mały bohater, wielkie serca
Dla miasta to drobna interwencja, ale dla jednego małego życia – sprawa ogromna. Dzięki szybkiej reakcji i zaangażowaniu ekipy ZWiK ptak mógł znów wzbić się w niebo.
– To pokazuje, że w naszej pracy liczy się nie tylko infrastruktura, ale i serce. Wodociągi to nie tylko rury i włazy – to przede wszystkim ludzie – podkreśla rzeczniczka.
Czujność mieszkańców i empatia pracowników
Zgłoszenie od mieszkańców okazało się kluczowe. Gdyby nie ich czujność, ptak mógłby nie przetrwać kolejnych godzin pod ziemią. ZWiK dziękuje zarówno zgłaszającym, jak i swojej ekipie, która – jak widać – potrafi reagować nie tylko na awarie, ale i na sytuacje wymagające zwykłej ludzkiej wrażliwości.
i