Spis treści
- Przewoźnicy drogowi nie mają złudzeń: Orlen dyktuje mordercze warunki
- Północna Izba Gospodarcza ostrzega przed upadłościami
- Prognozy na stacjach paliw szokują. 9 zł za litr jest tuż za rogiem
- Kryzys w branży TSL. Firmy masowo zawieszają działalność
- Orlen pod ostrzałem przewoźników. Oczekują racjonalnych cen
- Interwencja rządu to konieczność. Północna Izba Gospodarcza szykuje apel
Przewoźnicy drogowi nie mają złudzeń: Orlen dyktuje mordercze warunki
Przedsiębiorcy z województwa zachodniopomorskiego są sfrustrowani obecną sytuacją. Ciągle rosnące stawki na stacjach benzynowych spędzają sen z powiek właścicielom firm transportowych. Szukanie oszczędności przestało mieć jakikolwiek sens, ponieważ brakuje już na to przestrzeni.
– Z jednej strony nie ma już codziennych zaskoczeń. Te ceny są gigantyczne i my jesteśmy tego świadomi. Z drugiej jednak, kiedy przedsiębiorcy widzą, że ich firmy toną, bo koszty rosną w tempie nie do opanowania, to trudno jest o spokój. Przewoźnicy drogowi zrezygnowali z kawy, żeby się przebudzić albo podnieść ciśnienie wystarczy spojrzeć na pylony na stacjach paliw albo na prognozy Orlenu – mówi Dariusz Matulewicz, prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych.
Północna Izba Gospodarcza ostrzega przed upadłościami
Przedstawiciele Północnej Izby Gospodarczej donoszą o prawdziwej lawinie skarg od przedstawicieli firm z rozmaitych sektorów, wykraczających poza sam transport. Zgodnie twierdzą, że rosnące koszty paliwa pochłaniają ich zyski w tempie, którego nikt nie potrafił przewidzieć.
– Dramatyczny wzrost cen i jeszcze poważniejsze prognozy na kolejne dni powodują, że już teraz firmy zajmujące się np. handlem, usługami, produkcją spożywczą, a także chemią i przemysłem drastycznie obniżają progi opłacalności, bo potencjalny zysk zjadają im rosnące koszty paliwa – podkreśla Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.
Zaznacza również, że najbardziej uderza to w podmioty funkcjonujące w oparciu o niskie marże – w tym piekarnie, cukiernie, branżę gastronomiczną oraz niewielkie zakłady produkcyjne.
– Tak nie da się prowadzić spokojnie działalności gospodarczej – mówi Mojsiuk.
Prognozy na stacjach paliw szokują. 9 zł za litr jest tuż za rogiem
Przewidywania na drugi tydzień września kształtują się w następujący sposób:
- 95 – 7,83–7,99 zł/l
- diesel – 8,79–8,87 zł/l
- autogaz – 2,90–2,99 zł/l
Powyższe dane wskazują, że przekroczenie poziomu 9 zł za litr staje się bardzo prawdopodobnym scenariuszem.
– Ceny rosną, najbardziej widoczne to jest np. na autostradach i poza miastami. Prognozy są niejasne i trudno jest przewidywać, jak sytuacja będzie ewoluować. Spodziewam się wzrostów do końca tygodnia, a potem przed weekendem delikatnej stabilizacji – ocenia Wojciech Teszner, właściciel stacji paliw i ekspert Północnej Izby Gospodarczej.
Kryzys w branży TSL. Firmy masowo zawieszają działalność
Sektor TSL ogarnęła fala rezygnacji i przeświadczenie o całkowitej utracie panowania nad rynkową sytuacją. W odpowiedzi na to, przewoźnicy wprowadzają mechanizmy indeksacji kosztów paliwa oraz obsługi klientów, co niechybnie pociągnie za sobą znaczące podwyżki opłat za usługi transportowe.
– Jest wielkie zniechęcenie w branży i poczucie, że sytuacja jest trudna. Wiele firm zawiesiło swoją działalność i wiele o tym myśli – mówi Dariusz Matulewicz.
Orlen pod ostrzałem przewoźników. Oczekują racjonalnych cen
Firmy transportowe nie powstrzymują się od ostrej krytyki działań podejmowanych przez Orlen.
– Nie godzimy się z tą sytuacją. Rozumiemy sytuację geopolityczną, ale niewytłumaczalne są tak daleko idące skoki cen. Przełożenie wzrostu ceny produktu gotowego na sytuację na świecie jest nieproporcjonalne – dodaje Matulewicz.
Interwencja rządu to konieczność. Północna Izba Gospodarcza szykuje apel
Północna Izba Gospodarcza przygotowuje specjalną strategię, która niebawem trafi na biurka przedstawicieli rządu.
– Zdajemy sobie sprawę, że przeciąganie w nieskończoność pakietów stabilizujących ceny paliwa jest niemożliwe. Z drugiej strony, by powstrzymać falę upadłości – działanie będzie konieczne – podkreśla Hanna Mojsiuk.
Organizacja zapowiada twarde naciski na władzę. Domaga się natychmiastowych działań i zrozumienia powagi sytuacji, która dewastuje obecnie transport, logistykę, handel, usługi oraz przemysł, a w niedalekiej przyszłości przełoży się na drastyczny wzrost cen artykułów pierwszej potrzeby.
Źródło: Północna Izba Gospodarcza