Sprawa ze Szczecina. Jak doszło do tragedii?
Wrzesień 1999 roku, Szczecin. Podczas gdy kibice śledzili mecz Polska-Anglia w ramach eliminacji mistrzostw Europy, w sercu miasta rozegrał się krwawy dramat. Na jednej ze stacji paliw doszło do strzelaniny, w wyniku której zginęli Marek C. i Robert S. Śledczy od początku skłaniali się ku tezie, że zbrodnia miała tło porachunków mafijnych. W kręgu podejrzanych szybko znalazł się Arkadiusz Kraska, bliski znajomy jednego z zastrzelonych, Marka C. Do zatrzymania mężczyzny doprowadził anonimowy telefon z informacją, że to on stoi za atakiem.
Od samego początku Kraska stanowczo zaprzeczał swojemu udziałowi w zdarzeniu. Mimo to wymiar sprawiedliwości nie dał wiary jego wyjaśnieniom i skazał go na karę dożywotniego więzienia.
Nie sprawdzili wszystkich dowodów - od początku mówił Kraska, który w sądzie przedstawiał między innymi swoje alibi na tamten feralny wieczór.
Decyzja Sądu Najwyższego i wyjście na wolność
Mężczyzna spędził w zakładzie karnym blisko 20 lat. Sytuacja uległa zmianie w październiku 2019 roku, kiedy to sprawą zainteresował się Sąd Najwyższy. Organ ten uznał, że postępowanie należy przeprowadzić od nowa, co otworzyło Krasce drogę na wolność.
W środę, 15 lipca, po latach od opuszczenia murów więziennych, ruszył kolejny proces.
Prokurator Okręgowy w Szczecinie oskarżył Arkadiusza Kraskę o popełnienie dwóch zbrodni zabójstwa - mówiła zaraz po skierowaniu aktu oskarżenia do sądu prok. Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Walka w poznańskim sądzie. Arkadiusz Kraska liczył na umorzenie
Śledczy nie zaprezentowali nowych dowodów, które zmieniałyby wcześniejszą ocenę sytuacji. Arkadiusz Kraska pojawił się w Sądzie Okręgowym w Poznaniu. Z widocznym wzruszeniem wniósł o zakończenie postępowania na tym etapie. Jego wniosek poparły również rodziny zamordowanych mężczyzn, a także przedstawiciele Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
To trwa już długo. Jestem bardzo zmęczony, a prokurator powinien się wstydzić, że mając narzędzia i materiał dowodowy, zamiast przedstawić prawdziwych sprawców zabójstwa, oskarża mnie - mówił wzburzony Kraska w sądzie.
Nie jestem gangsterem. Nie zasłużyłem na to - dodał.
Co dalej ze sprawą Kraski? Sąd podjął decyzję
Sąd, po przeanalizowaniu argumentów stron, zdecydował o odrzuceniu prośby o umorzenie. Oznacza to, że Arkadiusz Kraska będzie musiał zmierzyć się z całym procesem dowodowym raz jeszcze. Czas trwania rozpraw pozostaje wielką niewiadomą. Sam oskarżony zapewnia, że wierzy w sprawiedliwość i liczy na ostateczne oczyszczenie z zarzutów.