Petarda wybuchła w ręce 14-latka z Koszalina. Konieczna była amputacja

2026-01-02 9:36

Do poważnego wypadku doszło w sylwestrową noc w Koszalinie. Do Szpitala Wojewódzkiego trafił 14-letni chłopiec, któremu petarda wybuchła w ręce. – Konieczna była amputacja jednego palca u prawej dłoni – przekazała rzeczniczka placówki medycznej, Marzena Sutryk. Tej samej nocy do szpitala trafiła sześciolatka trafiona odłamkiem petardy.

Petarda wybuchła w dłoni 14-latka

i

Autor: meineresterampe/ Pixabay.com
  • Noc sylwestrowa w Koszalinie i okolicach obfitowała w dramatyczne zdarzenia, mimo że dla straży pożarnej była stosunkowo spokojna.
  • 14-latek stracił palec po wybuchu petardy, a sześcioletnia dziewczynka została zraniona odłamkiem.
  • Wśród interwencji pogotowia dominowały urazy i wypadki, często związane z alkoholem.

Amputacja po wybuchu petardy w dłoni

Noc sylwestrowa noc nie należała do spokojnych w szpitalu Koszalinie, gdzie trafił m. in. 14-latek, któremu petarda wybuchła w ręce. - Niestety, konieczna była amputacja jednego palca u prawej dłoni – przekazała rzeczniczka prasowa Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie Marzena Sutryk.

 Wśród pacjentów była też sześciolatka, która została poszkodowana podczas oglądania wystrzału petard. Dziewczynka dostała odłamkiem z petardy w policzek. Na szczęście nie odniosła poważniejszych obrażeń – dodała.

W sylwestrowy wieczór do szpitala w Koszalinie trafiły również dwie nastolatki poszkodowane w wypadku drogowym. Została także przywieziona 14-latka w stanie upojenia alkoholowego. Lekarze udzielili również pomocy 8-latkowi, który po upadku doznał urazu głowy.

W noc sylwestrową Zespoły Ratownictwa Medycznego na terenie całego województwa zrealizowały ponad 370 wezwań.

 Pogotowie najczęściej wzywano do urazów - były to upadki, pobicia, na skutek wybuchu petard, a także w przypadku zaostrzenia chorób układu krążenia oraz w przypadku bólu brzucha – przekazała rzeczniczka prasowa Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie Natalia Dorochowicz.

Jak dodała, ratownicy udzielali także pomocy osobom w stanie wskazującym na spożycie alkoholu

Straż pożarna w Koszalinie: sylwestrowa noc dość spokojna

 Miniona doba, jak i sama noc sylwestrowa, była dość spokojna. Straż pożarna nie odnotowała żadnych poważnych incydentów związanych z odpalaniem fajerwerków – przekazał w czwartek rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP w Szczecinie asp. Dariusz Schacht.

Strażacy w regionie minionej doby interweniowali 146 razy. Najwięcej – 79 wyjazdów – było do pożarów, a 16 to alarmy fałszywe.

 Najwięcej interwencji strażaków przy pożarach dotyczyło śmietników i śmieci, poza tym odnotowano siedem pożarów w obiektach mieszkalnych i jeden pożar samochodu – podsumował Schacht.

Strażacy interweniowali przy pożarze dachu w budynku mieszkalnym w Trzebieży (pow. policki). Nie było osób poszkodowanych. Pojedyncze interwencje dotyczyły też zdarzeń związanych z emisją tlenku węgla oraz zjawiskami atmosferycznymi. Najwięcej zdarzeń odnotowano w Szczecinie.

Noworoczne morsowanie w Szczecinie