Spis treści
Książulo sprawdził kolejny hotel w Pobierowie
Wizyta Książula w hotelu Gołębiewski wywołała w Polsce sporo emocji. Youtuber zwracał wówczas uwagę m.in. na problemy z klimatyzacją oraz inne niedogodności, a jego materiał odbił się szerokim echem, więcej o tym pisaliśmy tutaj: Książulo sprawdził najdroższy apartament w Hotelu Gołębiewski w Pobierowie. Szybko uciekł. Jest stanowisko obiektu.
Tym razem postanowił sprawdzić inny duży obiekt w Pobierowie – Linea Mare. Hotel jest znacznie mniejszy od Gołębiewskiego, ale również pozycjonuje się jako obiekt z wyższej półki. Za dwie noce dla trzech osób, wraz ze śniadaniami i obiadokolacjami, ekipa Książula zapłaciła łącznie 3,6 tys. zł.
Polecany artykuł:
Pokój kosztował 1,8 tys. zł za noc. Nie było klimatyzacji
Jednym z pierwszych zaskoczeń okazał się pokój. Książulo wybrał Family Room dla trzech osób. Za jedną noc ze śniadaniem i obiadokolacją wychodziło około 1,8 tys. zł. Sam pokój został oceniony całkiem dobrze. Był czysty, świeży, przestronny, a łóżka okazały się wygodne. Problemem był jednak brak klimatyzacji. W pomieszczeniu znajdowały się za to dwa wentylatory.
Nie ma tragedii. Jest czysto, jest świeżo, tylko dziwne z tą klimą. Szczególnie że ten hotel ma pięć gwiazdek i płacisz 1,8 tys. zł za noc - mówił youtuber.
Okazało się, że pokój należał do nieskategoryzowanej części obiektu. Linea Mare ma bowiem zarówno pokoje oznaczone jako pięciogwiazdkowe, jak i takie, które nie posiadają tej kategorii. Informacja o braku klimatyzacji była dostępna przy rezerwacji, jednak według Książula podział standardów nie był dla klienta wystarczająco przejrzysty.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Budka Stańczyka w Sławnie po wizycie Książula
Książulo ponownie w Pobierowie
Uwagę Książula zwróciła też częstotliwość sprzątania pokoju. W nieskategoryzowanej części obiektu standardowy serwis odbywa się co trzy dni. Youtuber sprawdził także jedzenie i okazuje się, że nie wszystko przypadło mu do gustu.
Jego zdaniem przy śniadaniu zabrakło dodatkowych atrakcji, które można spotkać w obiektach z wyższej półki. Nie było stanowiska live cooking ani jajek przygotowywanych na zamówienie. Jedną z głównych ciepłych propozycji była jajecznica z bemaru.
Książulo porównał Linea Mare z Gołębiewskim. Padły mocne słowa
Najciekawsza część materiału pojawiła się na koniec. Książulo zestawił Linea Mare z wcześniej odwiedzonym Hotelu Gołębiewski. Mimo że jego wcześniejsza recenzja Gołębiewskiego była bardzo krytyczna, tym razem przyznał, że w ogólnym rozrachunku to właśnie ten obiekt wypada lepiej.
Mimo że nasz odcinek z Gołębiewskiego raczej nie był pochlebny, wszystko przez to, że nie działała klimatyzacja w dniu, w którym były rekordowe upały, to tak na chłodno, szczerze mówiąc, Gołębiewski miażdży - mówił youtuber na swoim filmie.
Ostatecznie Książulo nie wystawił Linea Mare jednoznacznie negatywnej oceny. Jego pobyt określił raczej jako poprawny, ale pozbawiony efektu „wow”.