Spis treści
Akcja KAS na przygranicznym targowisku
Pracownicy Zachodniopomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Szczecinie wzięli pod lupę znany, przygraniczny bazar. Mundurowi skontrolowali wcześniej wytypowane miejsca sprzedaży, w których, jak szybko się potwierdziło, oferowano klientom wyroby tytoniowe z nielegalnego źródła.
W zabezpieczonych torbach i pudełkach odkryto łącznie ponad 57 tysięcy papierosów, 56 e-papierosów, a do tego blisko 5 600 wkładów do podgrzewania i 10 saszetek z nikotyną. Skonfiskowany towar nie posiadał w ogóle polskich znaków akcyzowych lub był oznaczony nieważnymi banderolami.
Budżet państwa mógł stracić fortunę
Eksperci z Krajowej Administracji Skarbowej obliczyli, że kwota niezapłaconego podatku akcyzowego sięga 85 tysięcy złotych. Środki te, gdyby służby nie wkroczyły do akcji, trafiłyby na czarny rynek i wzbogaciłyby osoby łamiące prawo.
– To kolejny przykład, że handel nielegalnymi wyrobami tytoniowymi wciąż jest realnym problemem na przygranicznych targowiskach. Skala ujawnionych produktów pokazuje, że nie mamy do czynienia z drobnym handlem, lecz z dobrze zorganizowanym procederem – mówi dr Sebastian Osiński, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Szczecinie.
Kary za paserstwo akcyzowe
Na mocy Kodeksu karnego skarbowego, a dokładnie art. 65 § 1, kupno, magazynowanie lub transportowanie nielegalnego towaru akcyzowego stanowi przestępstwo. Za tego typu działania przewidziano surowe konsekwencje: karę grzywny, która może wynieść do 720 stawek dziennych, pozbawienie wolności, a w niektórych przypadkach zasądzenie obu tych kar naraz.
W związku z odkrytą kontrabandą w ręce funkcjonariuszy trafił 41-letni Polak. Zebrane informacje dowodzą, że zatrzymany mężczyzna brał udział w nielegalnym obrocie przejętym tytoniem.
Niebezpieczne zakupy na bazarze
Przedstawiciele KAS przypominają, że zaopatrywanie się w wyroby tytoniowe lub alkoholowe niewiadomego pochodzenia to nie tylko wspieranie przestępczości. Tego typu zachowania niosą ze sobą poważne niebezpieczeństwo dla zdrowia kupujących.
– Produkty sprzedawane na bazarach często są podróbkami, które nie spełniają żadnych norm jakości. Konsument naraża się na realne zagrożenie zdrowia, a nawet życia – ostrzega dr Osiński.
Funkcjonariusze nie zwalniają tempa i planują już następne wizytacje na lokalnych bazarach. Szczególną uwagą objęte zostaną miejsca handlu usytuowane w strefie nadgranicznej, gdzie zjawisko szarej strefy jest najbardziej zauważalne.