Start podróży czyli kapryśna pogoda i dobry humor
Plan był prosty - 3 motocykle, pełne plecaki, naładowane telefony i dobry nastrój! Tyle wystarczyło, żeby po kilku godzinach podróży znaleźć się w malowniczych miejscach w Szwecji i Danii. Z informacji od naszych słuchaczy wiemy, że podróż zaczęła się dosyć pechowo. W połowie drogi między Szczecinem, a Świnoujściem – nasi podróżni natknęli się na prawdziwą ścianę wody. Pochmurne niebo tego dnia nie rozpieszczało, ale to nie sprawiło by uśmiech z twarzy śmiałków zniknął!
Odległość nieduża, jednak ten kto nie ma doświadczenia jazdy w deszczu i odpowiedniego przygotowania wie, że w takich warunkach nie jest łatwo. Ostatecznie udało się dotrzeć do portu, wjechać na prom i zapiąć motocykle. Pozostało wylać wodę z butów, zdjąć przemoknięte kombinezony i uśmiechnąć się do obsługi o pomoc z wysuszeniem. Z tym na szczęście nie było kłopotu, a pracownicy promu stanęli na wysokości zadania. I tak zakończył się pierwszy etap podróży i zaczęła nocna - 6 godzinna podróż do portu Ystad.
Przybicie do portu i... w drogę!
Poranek przywitał motocyklistów lekko zachmurzonym niebem. Po śniadaniu i przybiciu do portu ekipa ruszyła w trasę do Malmo zaspanymi jeszcze miasteczkami i drogami południa Szwecji. Zaledwie po 60 km w niewielkim ruchu i totalnym spokoju dotarli do celu. Trafić trudno nie było za sprawą najwyższego budynku w całej Skandynawii - Turning Torso, którego widok przyciągnął wzrok z kilku kilometrów. Zdjęcia futurystycznego drapacza chmur o wykręconym kształcie spirali można zobaczyć w galerii zdjęć w artykule. Kolejnym ciekawym miejscem była marina z setkami jachtów znajdująca się w tej samej dzielnicy miasta. I już w tym miejscu w oddali można było dostrzec na horyzoncie, spektakularny Most nad Sundem łączący Szwecję z Danią. To obowiązkowy punkt w programie szczególnie atrakcyjny dla podróżujących na dwóch kołach. Rozciąga się przez 8 km i w kilkanaście minut drogi łączy oba kraje. Z krótkiej relacji naszych motocyklistów przesłanych chwilę po przejeździe wiemy, że emocje były niesamowite.
Atrakcje turystyczne, lokalne smakołyki i malownicza trasa
Po dotarciu do stolicy Danii i krótkim odpoczynku w hotelu nasi słuchacze pojechali na motocyklach do centrum miasta w pobliże kanału i ulicy Nyhavn. Miejsce wykorzystywane do rozładunku towarów i kutrów rybackich z historią sięgającą 1670 roku. Ciekawostką jest fakt, że w jednym z domów mieszkał Hans Christian Andersen. Sama ulica jak i otaczająca ją dzielnica stała się modnym miejscem zamieszkania i atrakcją turystyczną z kawiarniami, pubami, restauracjami. Oczywiście był to idealny przystanek na zdjęcia, kolację i krótki odpoczynek dla motocyklistów. Na talerzu obowiązkowy fish and chips, lody i gofry. Na koniec dnia udało się jeszcze zobaczyć ratusz i pałac Chrystiana VII i poczuć przyjazny klimat miasta i jego mieszkańców.
Następnego dnia motocykliści ze Szczecina wystartowali w podróż powrotną przez Trelleborg i Smygehuk – najbardziej wysunięty punkt na południu Szwecji. Przy tej okazji dodamy od siebie, że jeden z motocyklistów podzielił się swoimi wrażeniami z jazdy motocyklem od naszego partnera. Był to Ducati Diavel V4, który okazał się idealnym wyborem na kilkugodzinny wypad za miasto. Imponująca moc silnika i moment obrotowy, który dawał dużo frajdy niczym sportowy motocykl a z drugiej strony pozwolił cieszyć się lekką, turystyczną jazdą ze świetną komfortową pozycją. Jesteśmy pewni, że motocyklista testujący ten model miał mnóstwo frajdy, czego dowodem są dziesiątki zdjęć przesłanych do nas.
Niespodzianka na ostatniej prostej podróży
Ostatnim przystankiem ekipy z Eska Rider Show był Ales Stenar – kamienny kompleks znajdujący się w miejscowości Kaseberg. Składa się z 59 głazów, ma 67 metrów długości oraz 19 szerokości. Z lotu ptaka przypomina kształt łodzi. Nie wiadomo, kto i w jakim celu go zbudował. Sama miejscowość jest położona na klifie, co stanowi dodatkową atrakcję i ulubione miejsce lotów dla lotniarzy. Powrót do Ystad zajął niecałe pół godziny a po szybkiej odprawie motocykliści znaleźli się na promie Epsilon należącego do floty POLSCA Baltic Ferries. Na miejscu czekała ostatnia niespodzianka. Wizyta na mostku, rozmowa z kapitanem i załogą promu a wszystko w trakcie tzw. manewru czyli najciekawszemu etapowi wyjścia promu na otwarte morze.
Podziękowania dla motocyklistów i partnerów
Dziękujemy naszym motocyklistom za przesłanie zdjęć i podsumowania wyjazdu! Jesteśmy zadowoleni, że nasza nagroda pozwoliła odkryć nowe miejsca łącząc emocje podróżowania z pasją do motocykli. Szczególne podziękowania dla naszych partnerów za nagrody. Operator podróży do Skandynawii POLSCA Baltic Ferries oraz salon motocyklowy Ducati Szczecin mieszczący się przy ul. Gryfińskiej 39. Zapraszamy do galerii zdjęć, a po wrażeniach motocyklistów, których wypad opisaliśmy wyżej wiemy, że powtórzymy ten konkurs w kolejnej 7 już edycji Eska Rider Show.
Do zobaczenia!