Spis treści
Obecność wilka zaniepokoiła okolicznych mieszkańców
Mieszkańcy Gryfina już od jakiegoś czasu zgłaszali pojawienie się drapieżnika w swojej okolicy. Młody wilk spacerował w pobliżu ulic Wiosennej i Letniej. Zwierzę widziano także na terenie Rodzinnych Ogródków Działkowych „Zielone Tarasy”. Jak przekazały lokalne media, niecodzienny gość krążący między posesjami wzbudził ogromne zainteresowanie lokalnej społeczności.
Jak wynika z doniesień TVN24, pierwsze informacje o wilku wpłynęły do służb w porannych godzinach 25 września. Świadkowie zdarzenia relacjonowali, że czworonóg najpierw poruszał się ulicą Wiosenną, a następnie przeszedł na Letnią i wszedł na teren ogródków działkowych. Osoby, które widziały drapieżnika, zwróciły uwagę na jego nienaturalny chód. Wilk wyraźnie kulał, co sugerowało, że może być ranny lub chory.
Służby schwytały zwierzę
W ubiegły piątek zorganizowano specjalną akcję, mającą na celu złapanie wałęsającego się wilka. Według informacji przekazanych przez Straż Miejską w Gryfinie w odłowieniu drapieżnika uczestniczył pracownik Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Szczecinie-Wielgowie.
„Zwierzę odłowiono bez uszczerbku na jego zdrowiu i przetransportowano do odpowiedniego ośrodka, gdzie znajduje się pod specjalistyczną opieką” – poinformowali strażnicy miejscy.
Serwis iGryfino poinformował, że w trakcie działań najważniejsze było zapewnienie bezpieczeństwa zarówno mieszkańcom, jak i samemu drapieżnikowi. W akcji uczestniczyła również straż pożarna. W oficjalnym raporcie Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej potwierdzono udział strażaków w pomocy przy schwytaniu drapieżnika przebywającego na terenie działek.
Schwytany wilk potrzebował pomocy weterynarza
Złapany czworonóg został przewieziony do gabinetu weterynaryjnego w celu przeprowadzenia szczegółowych badań. Lekarz weterynarii Leonard Gugała stwierdził, że pacjent to młody, około jednoroczny wilk, którego stan zdrowia pozostawiał wiele do życzenia.
Po badaniach eksperci uznali, że drapieżnik był skrajnie wycieńczony. Podejrzewa się, że młody osobnik mógł cierpieć na wady wrodzone, które uniemożliwiały mu przetrwanie na wolności. Z tego powodu wilk najprawdopodobniej został odtrącony przez swoje stado lub nie był w stanie za nim nadążyć. Decyzję o przyszłości młodego wilka podejmie Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.
Apel służb do mieszkańców
Gryfińska Straż Miejska wyraziła wdzięczność wobec mieszkańców za rozsądek i natychmiastowe informowanie o miejscu pobytu dzikiego zwierzęcia. Funkcjonariusze przypomnieli, że w przypadku zauważenia wilka zabrania się jego straszenia, karmienia czy samodzielnego chwytania.
Warto pamiętać, że wilk szary znajduje się w naszym kraju pod ścisłą ochroną. Przyrodnicy zaznaczają, że zwierzęta te z reguły stronią od ludzi. Obecność drapieżników w pobliżu osad ludzkich najczęściej wynika z ich osłabienia, choroby lub młodego wieku.