Punktualnie o 12 kobiety stanęły w kolejkach, by jak mówią "uzupełnić zapasy po świętach". Ale powód jest całkiem inny. Tak naprawdę zabrały ze sobą plakaty i czarne parasole, by po raz kolejny sprzeciwić się zaostrzeniu przepisów dotyczących aborcji.
Projektem obywatelskiej ustawy posłowie mają się zająć na najbliższym posiedzeniu. Tymczasem od kilku dni na balkonach i w oknach w całej polsce pojawiają sie plakaty związane z czarnym protestem. To jedyna możliwość sprzeciwu w związku ze stanem epidemii.
Z kolei o 17 podobną akcję planują mieszkanki Lublina. Idąc na zakupy mają zamiar przejść z plakatami przez plac Litewski. Oczywiście, z zachowaniem odstępów.