Incydent miał miejsce w czwartek (5 listopada) około godziny 11 na terenie placówki oświatowej w województwie zachodniopomorskim. Lekcje i codzienną pracę nagle przerwał sygnał alarmowy. Okazało się, że wewnątrz gmachu rozpylono niezidentyfikowany środek o właściwościach drażniących. W tej sytuacji konieczne było natychmiastowe wyprowadzenie wszystkich na zewnątrz, dzięki czemu budynek bezpiecznie opuściło przeszło 240 uczniów oraz członków personelu.
Interwencja straży pożarnej w szkole w Gryficach
Jako pierwsze na teren placówki dotarły zastępy straży pożarnej. Ratownicy skupili się na dwóch priorytetowych zadaniach, jakimi były odpowiednie zabezpieczenie zagrożonego obszaru oraz udzielenie wsparcia osobom, które zaczęły odczuwać skutki kontaktu z substancją. Profesjonalna postawa mundurowych pozwoliła szybko uspokoić napiętą sytuację.
„Działania straży polegały na zabezpieczeniu miejscu zdarzenia, zaopiekowaniu się osobami, które uskarżały się na jakieś dolegliwości do czasu przybycia pogotowia ratunkowego” – potwierdza w rozmowie z reporterem Radia Eska Łukasz Góralski ze Straży Pożarnej w Gryficach.
Policja bada sprawę rozpylenia substancji w Gryficach
Funkcjonariusze dokładnie skontrolowali cały obiekt i przewietrzyli wszystkie sale. Gdy służby wykluczyły dalsze niebezpieczeństwo, dzieci oraz kadra pedagogiczna mogły spokojnie wznowić przerwane zajęcia lekcyjne. Sam incydent ma jednak swój dalszy ciąg.
Szczegółowe okoliczności tego zdarzenia wyjaśniają teraz funkcjonariusze policji, którzy przejęli prowadzenie dochodzenia. Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że sprawcą zamieszania i osobą odpowiedzialną za rozpylenie środka może być jeden z uczniów tej placówki. Jeżeli podejrzenia śledczych okażą się prawdziwe, nastolatka czekają surowe konsekwencje.