Spis treści
Zielony raj dla początkujących i kolekcjonerów
Organizatorzy nie przesadzali, zapowiadając „zieloną ucztę”. W hali czekały setki gatunków – od popularnych monster, zamiokulkasów i paproci, po rzadkie filodendrony, alokazje i okazy, które w Szczecinie pojawiły się po raz pierwszy. Rośliny przyjechały prosto ze szklarni, odpowiednio wypielęgnowane i przygotowane do adopcji.
Na stoiskach można było znaleźć zarówno rośliny dla początkujących, jak i wymagające perełki dla zaawansowanych hodowców. Wielu odwiedzających przyznawało, że przyszli „tylko popatrzeć”, ale wychodzili z pełnymi torbami.
Polecany artykuł:
Ceny, które nie bolą
To właśnie ceny są jednym z magnesów Festiwalu Roślin. Najtańsze okazy zaczynały się już od 5 zł, a przy wielu roślinach widniały etykiety z porównaniem cen rynkowych – dzięki temu kupujący mogli od razu zobaczyć, ile oszczędzają. W czasach, gdy ceny w sklepach ogrodniczych potrafią przyprawić o zawrót głowy, takie transparentne podejście robiło wrażenie.
Nie tylko rośliny – pełen zestaw dla miłośników zieleni
Festiwal to nie tylko kwiaty. W Enea Arenie można było kupić:
- doniczki i osłonki w każdym stylu,
- ekologiczne nawozy i środki pielęgnacyjne,
- narzędzia dla domowych ogrodników,
- poradniki, książki i gadżety dla fanów botaniki.
Obsługa stoisk chętnie doradzała, jak dbać o konkretne gatunki, a wielu odwiedzających traktowało wydarzenie jak szybki kurs domowej botaniki.
Tłumy od rana i atmosfera zielonego święta
Choć Festiwal Roślin odbywa się cyklicznie od kilku lat, każda edycja wciąż przyciąga ogromne zainteresowanie. W sobotę pierwsi klienci pojawili się jeszcze przed otwarciem bram, a w godzinach szczytu trudno było przecisnąć się między alejkami. Nic dziwnego – wstęp był bezpłatny, a wybór imponujący.
Wielu mieszkańców traktuje to wydarzenie jak obowiązkowy punkt zimowego kalendarza. Jedni przychodzą po nowości, inni po sprawdzone gatunki, a jeszcze inni – po inspiracje do urządzenia zielonego kąta w domu.
Festiwal, który rośnie z każdym rokiem
Tegoroczna edycja potwierdziła jedno: Szczecin kocha rośliny. Festiwal Roślin znów udowodnił, że zielona moda ma się świetnie, a mieszkańcy chętnie inwestują w domową dżunglę. Organizatorzy zapowiadają kolejne edycje – i trudno się dziwić. Jeśli tempo rozwoju wydarzenia się utrzyma, przyszłe odsłony mogą być jeszcze większe i jeszcze bardziej zielone.
