Dramat nad Bałtykiem! Jednocześnie aż siedem osób topiło się w morzu

2026-07-23 11:30

Na plaży w Dziwnowie we wtorkowy wieczór (22 lipca) rozegrały się dramatyczne sceny. W pewnym momencie w Bałtyku jednocześnie znalazło się w niebezpieczeństwie aż siedem osób. Ratownicy natychmiast rozpoczęli akcję ratunkową. Pomocy wymagał także mężczyzna, który wcześniej próbował ratować turystów z Niemiec. To kolejne zdarzenie przypominające, jak niebezpieczne potrafi być Morze Bałtyckie.

Dramatyczna akcja nad Bałtykiem. W morzu jednocześnie tonęło siedem osób!

Od początku czerwca do 19 lipca w Polsce odnotowano już 89 utonięć. Do tragedii dochodzi nie tylko nad jeziorami czy rzekami, ale również nad morzem. Choć Bałtyk wielu osobom wydaje się spokojny, podczas gorszej pogody potrafi być niezwykle groźny. Wysokie, krótkie fale oraz zmienne prądy sprawiają, że nawet doświadczeni plażowicze mogą znaleźć się w niebezpieczeństwie. Przekonali się o tym wypoczywający w Dziwnowie.

Jak przekazała Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa (SAR) w Dziwnowie, we wtorek wieczorem na plaży konieczne było przeprowadzenie szeroko zakrojonej akcji ratunkowej. Zgłoszenie dotyczyło siedmiu osób, które znalazły się w niebezpieczeństwie w wodzie.

- Chwilę przed godziną 2100 otrzymaliśmy polecenie wyjścia do akcji ratowniczej w rejonie zejścia nr 9, przy ul. Słonecznej w Dziwnowie. Zgłoszenie dotyczyło 7 osób tonących w morzu. Na miejsce natychmiast udały się nasze zespoły nawodne oraz lądowe – informuje Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa w Dziwnowie w mediach społecznościowych.

Kiedy ratownicy dotarli na miejsce, wszystkie osoby znajdowały się już na brzegu dzięki szybkiej reakcji świadków. Jeden z uczestników zdarzenia wymagał jednak pomocy medycznej. Był to mężczyzna, który wcześniej ruszył na ratunek obywatelom Niemiec. Po udzieleniu pierwszej pomocy został przekazany zespołowi pogotowia ratunkowego.

- Pomimo NIEUSTANNYCH APELI SŁUŻB, wciąż dochodzi do sytuacji, w których ludzie narażają życie swoje, swoich dzieci oraz osób postronnych. Prosimy o rozwagę i życzymy bezpiecznego wypoczynku nad naszymi pięknymi, ale niewybaczającymi błędów wodami. Dziękujemy za wzorową współpracę Służbom biorącym udział w akcji – dodaje Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa w komunikacie.

Jeden krok może skończyć się tragedią. Ratownik pokazał, jak zdradliwy jest Bałtyk

W sezonie letnim nad polskie morze przybywają tysiące turystów, wśród nich wiele rodzin z dziećmi. Choć plaże i spokojnie wyglądająca tafla wody zachęcają do kąpieli, ratownicy nieustannie przypominają o konieczności zachowania ostrożności. Niebezpieczne sytuacje mogą wydarzyć się nawet bardzo blisko brzegu, dlatego dzieci powinny pozostawać pod stałą opieką dorosłych.

W ubiegłym roku ogromne zainteresowanie internautów wzbudziło nagranie jednego z ratowników wodnych. Na filmie pokazał on, jak szybko zmienia się głębokość przy falochronie. Wystarczyło kilka kroków, by z płytkiej wody znaleźć się w miejscu, gdzie dno nagle się urywało, a poziom wody sięgał ponad głowę. Nagranie stało się przestrogą dla plażowiczów i pokazało, że w rejonie falochronów nawet niewielki błąd może mieć tragiczne konsekwencje.

MILLER: PRZESADZANO ZE ZNACZENIEM SŁUŻB SPECJALNYCH