Spis treści
Dramatyczna akcja ratunkowa. Strażacy musieli ciąć wrak
Według doniesień przekazanych przez TVP3 Szczecin, do akcji ratunkowej natychmiast ruszyli funkcjonariusze z Komendy Powiatowej PSP w Policach oraz ochotnicy z Trzebieży. St. bryg. Przemysław Grzybowski z polickiej jednostki zrelacjonował na antenie wspomnianej stacji, jak trudne zadanie stało przed służbami. Przód auta dostawczego uległ niemal całkowitemu zniszczeniu, co znacząco utrudniło strażakom ewakuację zakleszczonych wewnątrz ofiar.
Przedstawiciel straży pożarnej zaznaczył, że w samochodzie znajdowało się dwóch mężczyzn przed trzydziestką, a dla jednego z nich pomoc nadeszła niestety za późno. Mężczyzna ten zginął na miejscu zdarzenia.
W przypadku drugiego poszkodowanego niezbędne okazało się wezwanie helikoptera Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował walczącego o życie pacjenta do placówki medycznej.
Utrata panowania nad kierownicą. Trwa policyjne śledztwo w Turznicy
Sierżant Kornelia Staniszewska z Komendy Powiatowej Policji w Policach poinformowała na antenie TVP3 Szczecin, że służby otrzymały sygnał o wypadku chwilę po godzinie osiemnastej piętnaście. Z policyjnych oględzin wynika, że osoba prowadząca dostawczaka, z niewyjaśnionych jeszcze powodów, nie opanowała pojazdu podczas pokonywania zakrętu, co doprowadziło do bezpośredniego zderzenia z pniem drzewa.
Rzeczniczka policji potwierdziła również, że to właśnie osoba siedząca za kierownicą poniosła śmierć w wyniku tego zdarzenia, natomiast pasażer został przekazany pod opiekę załogi LPR i przetransportowany do Szczecina.
Ponieważ roztrzaskany pojazd znajdował się poza pasem ruchu, nie doszło do zablokowania drogi. W rejonie wypadku trwają intensywne czynności dochodzeniowe, które pod nadzorem prokuratury mają wyjaśnić wszystkie okoliczności tego fatalnego w skutkach zdarzenia.