Koszmar kuracjuszy. Masowa "jelitówka" w ośrodku nad Bałtykiem

Wypoczynek nad polskim morzem przerodził się w koszmar dla ponad pół setki uczestników turnusu rehabilitacyjnego w Międzywodziu. U 53 ze 191 gości ośrodka wystąpiły uciążliwe objawy zatrucia pokarmowego, takie jak gorączka i biegunka. Sanepid intensywnie bada sprawę, a pierwsze ślady prowadzą do rotawirusów.

Osoba trzymająca papier toaletowy na tle muszli klozetowej. O zatruciu w Międzywodziu przeczytasz na Eska Szczecin.
Autor: Vchal/ Shutterstock

Dramat kuracjuszy w Międzywodziu. Pierwsi poszkodowani zgłosili się w weekend

Jak przekazała w rozmowie z Polską Agencją Prasową Anna Banasiak, stojąca na czele Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kamieniu Pomorskim, pierwsze sygnały o problemach zdrowotnych dotarły do służb w niedzielę, 2 sierpnia. Uczestnicy turnusu masowo zaczęli odczuwać bardzo nieprzyjemne objawy. Głównymi dolegliwościami, na które zwracali uwagę, były uciążliwe bóle brzucha, wysoka gorączka oraz problemy ze strony układu pokarmowego.

Warto zaznaczyć, że pechowy turnus rehabilitacyjny zgromadził wyłącznie osoby dorosłe. Wśród zakażonych pacjentów, którzy zmagają się z trudnościami w nadmorskim ośrodku wypoczynkowym, nie ma żadnych dzieci.

Dochodzenie sanepidu w toku. Głównymi podejrzanymi adenowirusy i rotawirusy

Inspektor Anna Banasiak zapewniła, że służby sanitarne prowadzą szeroko zakrojone śledztwo epidemiologiczne, weryfikując hipotezy dotyczące zakażeń o podłożu zarówno bakteryjnym, jak i wirusowym.

- Wyniki pierwszych badań wskazują na adenowirusy i rotawirusy – przekazała szefowa PSSE.

W celu dokładnego zbadania sytuacji, eksperci pobrali materiał biologiczny nie tylko od chorych gości, ale również od pracowników obiektu. Dodatkowo, zabezpieczono liczne wymazy z powierzchni kuchennych i innych kluczowych pomieszczeń ośrodka. Pełen obraz sytuacji poznamy dopiero w najbliższym czasie, gdy do sanepidu spłyną szczegółowe raporty z badań mikrobiologicznych, co pozwoli bezspornie określić źródło masowych zachorowań.

Badania wody w Międzywodziu. Wyniki kluczowe dla ustalenia źródła zakażenia

Podczas trwającego dochodzenia epidemiologicznego, ogromną wagę przykłada się do analizy próbek wody pitnej. Szefowa kamieńskiego sanepidu przekazała, że rezultaty tych niezwykle istotnych testów zostaną udostępnione prawdopodobnie w sobotę.

Warto pamiętać, że patogeny takie jak rotawirusy i adenowirusy cechują się dużą zakaźnością i mogą rozprzestrzeniać się na wiele sposobów. Do zakażenia dochodzi zazwyczaj drogą kropelkową, przez zanieczyszczone dłonie, zakażoną wodę, kontakt z osobą chorą, a nawet przez dotyk zainfekowanych przedmiotów codziennego użytku, takich jak deska klozetowa lub uchwyt kranu.

Szybka reakcja ośrodka rehabilitacyjnego. Pacjenci bezpieczni pod okiem specjalistów

Po fali początkowych zgłoszeń, sytuacja wydaje się stabilizować, a od 5 sierpnia nie odnotowano kolejnych przypadków zachorowań. Jak uspokajają przedstawiciele inspekcji sanitarnej, stan zdrowia poszkodowanych kuracjuszy nie zagraża ich życiu. Znajdują się oni pod stałą i troskliwą opieką personelu medycznego w obiekcie, i na ten moment, nikt nie potrzebował transportu do szpitala.

Władze placówki rehabilitacyjnej niezwłocznie podjęły drastyczne kroki zapobiegające dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusa:

  • wszystkie osoby z objawami zostały natychmiast odizolowane od reszty grupy,
  • zrezygnowano ze wspólnych posiłków, a jedzenie jest bezpiecznie dostarczane bezpośrednio pod drzwi pokoi,
  • we wszystkich kluczowych miejscach obiektu przeprowadzono gruntowną i profesjonalną dezynfekcję.
Sonda
Czy cierpiałeś kiedyś na poważne zatrucie pokarmowe?
Zatrucie czy rotawirusy