Spis treści
Koszmar w Goleniowie. Anna Ś. podała córce mefedron i marihuanę
Z ustaleń śledczych wynika, że niepokojący proceder trwał w latach 2022–2023 w Goleniowie. Trzydziestosiedmioletnia kobieta regularnie udostępniała własnemu dziecku silne substancje psychoaktywne, w tym wielokrotnie częstowała małoletnią mefedronem oraz marihuaną.
Na tym jednak szokujące ustalenia organów ścigania się nie kończą. Oskarżona systematycznie kupowała nieletniej napoje wyskokowe i namawiała do wspólnego picia alkoholu, a wszystko to działo się w zaciszu ich własnego mieszkania, całkowicie poza radarem odpowiednich służb.
Jak zaznaczyła w oficjalnym komunikacie przedstawicielka szczecińskiej Prokuratury Okręgowej, prok. Julia Szozda, „zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że oskarżona działała świadomie i wielokrotnie narażała małoletnią na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia”.
Bartosz W. również usłyszał zarzuty za udzielanie narkotyków
Do patologicznego procederu aktywnie włączał się także dwudziestojednoletni znajomy kobiety. Ustalono, że mężczyzna ten dostarczał niebezpieczne substancje zarówno samej matce, jak i jej bezbronnej córce, pobierając za to pieniądze lub oddając środki odurzające zupełnie bezpłatnie.
- Zachowanie współoskarżonego wpisuje się w typ przestępstwa polegającego na udzielaniu substancji psychotropowych osobom nieletnim, co jest szczególnie surowo karane - tłumaczy prok. Julia Szozda.
Oskarżeni z Goleniowa nie przyznają się do winy. Grozi im wieloletnie więzienie
W trakcie przesłuchań główni podejrzani kategorycznie odrzucili wersję wydarzeń przedstawioną przez prokuratora. Wobec kobiety zastosowano policyjny dozór, a dokumentacja wykazuje, że żadne z nich nie wchodziło wcześniej w konflikt z prawem.
Wymiar kary dla obojga może okazać się niezwykle surowy, ponieważ kobiecie grozi spędzenie za kratkami do ośmiu lat, podczas gdy jej młodszy towarzysz może zostać skazany nawet na dwadzieścia lat pozbawienia wolności.
- W ocenie prokuratury materiał dowodowy jest kompletny i pozwala na skierowanie aktu oskarżenia do sądu. O dalszym losie oskarżonych zdecyduje Sąd Okręgowy w Szczecinie - dodaje prok. Julia Szozda.