Przy okazji ich święta postanowiliśmy sprawdzić, ile prawdy jest w najsłynniejszym zawodowym stereotypie. Czy psy rzeczywiście są zmorą każdego listonosza? Okazuje się, że legenda o goniącym czworonogu ma swoje solidne podstawy.
Stereotyp psa goniącego doręczyciela jest nadal prawdziwy. Wynika to z faktu, że listonosz odwiedza wiele miejsc, zbierając na sobie zapachy innych zwierząt. To może wywoływać u psów silny instynkt obrony własnego terytorium - tłumaczy Michał Kalbarczyk, ekspert branży przesyłek listowych.
Jednak pies nie zawsze musi być przeszkodą. Czasami głośne szczekanie pupila jest dla listonosza sygnałem, że domownicy są w środku, co bywa pomocne, gdy domofon lub dzwonek odmówią posłuszeństwa. Doręczyciele apelują jednak do właścicieli o zabezpieczanie swoich zwierząt podczas wizyt, by legendarne „on nie gryzie” nie skończyło się nieszczęściem.
Nowoczesność puka do drzwi
Praca listonosza przez ostatnią dekadę mocno się zmieniła. Dziś torba jest lżejsza o papierowe rachunki za prąd czy telefon, które wyparła komunikacja cyfrowa, ale za to wypełniona korespondencją marketingową. W codziennej pracy doręczycielom pomagają teraz technologie: systemy GPS monitorujące trasy oraz tablety, które zastąpiły papierowe potwierdzenia odbioru. Co ciekawe, coraz częściej w tym zawodzie można usłyszeć język angielski, ponieważ rośnie liczba obcokrajowców zamawiających przesyłki, a także samych doręczycieli pochodzących z innych krajów.
Wszystkim listonoszom życzymy dziś lekkich toreb, samych przyjaznych czworonogów i zawsze otwartych furtek!