Spis treści
Pijani rodzice w pociągu. Strażnicy i policja musieli interweniować
Do bulwersującego incydentu doszło we wtorek, 23 czerwca. Kierownik składu PKP Intercity zaniepokoił się stanem dwójki dorosłych, którzy podróżowali z trojgiem dzieci i natychmiast zgłosił sprawę dyspozytorowi. Sygnał o podejrzanym zachowaniu pasażerów trafił bezpośrednio do szczecińskiej Komendy Regionalnej Straży Ochrony Kolei.
Funkcjonariusze SOK błyskawicznie pojawili się w pociągu i potwierdzili przypuszczenia obsługi. Badanie alkomatem wykazało u 51-letniego mężczyzny prawie 2 promile, natomiast jego 48-letnia żona miała w organizmie ponad 2,5 promila. Z uwagi na znaczne upojenie alkoholowe opiekunowie nie byli w stanie zapewnić dzieciom bezpieczeństwa w trakcie jazdy.
Dzieci zabrane przez szczeciński MOPR. Pijana para trzeźwieje pod nadzorem
Trojgiem najmłodszych uczestników podróży zaopiekowali się pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie ze Szczecina. Zupełnie nietrzeźwi dorośli zostali przetransportowani do izby wytrzeźwień. Będą mogli złożyć zeznania dopiero, gdy alkohol całkowicie wyparuje z ich organizmów.
Dalsze dochodzenie w tej sprawie prowadzą policjanci z Komisariatu Szczecin Śródmieście. Niewykluczone, że nieodpowiedzialne małżeństwo usłyszy zarzuty związane z narażeniem swoich podopiecznych na bezpośrednie niebezpieczeństwo.
Opóźniony pociąg do Świnoujścia. Pasażerowie byli w szoku
Cała procedura związana z zatrzymaniem pary sprawiła, że pociąg ruszył w dalszą drogę do Świnoujścia z 16-minutowym poślizgiem. Współpasażerowie nie kryli oburzenia skandaliczną postawą rodziców. Zauważyli też, że same dzieci sprawiały wrażenie bardzo przerażonych całą sytuacją.
Jakie będą konsekwencje dla rodziców?
Funkcjonariusze policji dokładnie przeanalizują przeszłość pary pod kątem ewentualnych wcześniejszych incydentów tego typu. Decyzję o przyszłości dzieci podejmie odpowiedni sąd rodzinny we współpracy ze służbami socjalnymi.