Spis treści
Tajemnicza śmierć funkcjonariusza Straży Granicznej w Szczecinie. Co działo się w internacie?
Tragedia rozegrała się w nocy z 18 na 19 maja. Według informacji przekazanych przez PAP, trzech funkcjonariuszy Straży Granicznej zorganizowało spotkanie w internacie w Szczecinie. Wszyscy mężczyźni mieli wtedy czas wolny i nie byli na służbie. Zebrane dotąd informacje wskazują, że uczestnicy spotkania pili alkohol. Rano dokonano wstrząsającego odkrycia. Okazało się, że w łóżku leży ciało 19-latka.
Dwóch pozostałych mundurowych natychmiast trafiło pod opiekę lekarzy. Zostali oni zabrani do kliniki PUM przy ulicy Broniewskiego. Tam przechodzą szczegółowe badania. Ich zeznania mogą okazać się kluczowe dla rozwikłania zagadki ostatnich godzin życia 19-letniego kolegi.
Śledztwo prokuratury w sprawie śmierci funkcjonariusza Straży Granicznej. Czy alkohol był przyczyną?
Polska Agencja Prasowa skontaktowała się w tej sprawie z Prokuraturą Okręgową w Szczecinie. Rzeczniczka instytucji, prok. Julia Szozda, potwierdziła rozpoczęcie postępowania, które ma na celu ustalenie przebiegu tragicznej nocy.
Mężczyźni spożywali w internacie alkohol. Rano w łóżku znaleziono ciało 19-latka. Dwie pozostałe osoby zostały przewiezione do szpitala. Zostało wszczęte śledztwo
Wykluczono udział osób trzecich w tragedii
Służby zdążyły już zbadać pokój w internacie. Prokurator w asyście policjantów zakończył oględziny miejsca zdarzenia. Na obecnym etapie śledczy odrzucają hipotezę o zabójstwie, uznając, że nikt obcy nie przyczynił się do zgonu mundurowego. Najważniejsze odpowiedzi przyniesie jednak zaplanowana sekcja zwłok. Wyniki badań pozwolą śledczym ocenić, czy alkohol miał bezpośredni wpływ na śmierć, czy też zadecydowały inne czynniki medyczne.