Do zdarzenia doszło pod koniec grudnia, ale policja opisała interwencję dopiero 10 stycznia.
Jak wynika z komunikatu policji, mieszkanka gminy Nowogard zadzwoniła do dyżurnego komisariatu z bardzo niepokojącymi informacjami. Z relacji kobiety wynikało, że rodzice wraz z trójką dzieci od około doby przebywają w samochodzie w lesie.
Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol. Funkcjonariusze zastali 28-letniego ojca, 23-letnią matkę oraz troje małoletnich dzieci.
Dzieci w samej bieliźnie i koszulkach. „Takie warunki zagrażały ich bezpieczeństwu”
Policjanci ustalili, że dzieci były ubrane jedynie w bieliznę i koszulki z krótkim rękawem, mimo zimowych warunków. Funkcjonariusze ocenili, że przebywanie w takich okolicznościach mogło stanowić bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia najmłodszych.
Z ustaleń policji wynikało także, że rodzina przebywała w lesie, ponieważ rodzice mieli obawiać się powrotu do miejsca zamieszkania.
W aucie około 50 gramów amfetaminy. Ojciec odpowie też za jazdę pod wpływem
W trakcie interwencji policjanci ujawnili w pojeździe, którym poruszała się rodzina, około 50 gramów amfetaminy. Według komunikatu, w czasie pobytu w lesie rodzice mieli także zażywać środki odurzające.
W związku z tym ojciec usłyszał dodatkowe zarzuty:
- posiadania środków odurzających,
- kierowania pojazdem pod ich wpływem.
Zarzuty dla rodziców. Prokuratura zastosowała dozór policji
Rodzice zostali zatrzymani i doprowadzeni do jednostki policji, gdzie wykonano niezbędne czynności. Oboje usłyszeli zarzuty z art. 160 § 2 Kodeksu karnego dotyczące narażenia dzieci na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Prokuratura Rejonowa w Goleniowie zastosowała wobec obojga rodziców wolnościowy środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji.
Zgodnie z informacjami służb:
- 23-latce grozi do 3 lat pozbawienia wolności,
- 28-latkowi grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Dzieci bez rzeczy osobistych. Policjanci zorganizowali zbiórkę potrzebnych przedmiotów
Trójka dzieci została przekazana pod opiekę rodziny jednego z rodziców. Jak podaje policja, dzieci trafiły tam bez rzeczy osobistych, nie mając podstawowych przedmiotów potrzebnych do codziennego funkcjonowania.
Widząc skalę potrzeb, policjanci z Nowogardu i Goleniowa zorganizowali zbiórkę najpotrzebniejszych rzeczy. Zgromadzono m.in.:
- pampersy, ubrania i obuwie,
- ręczniki, koce,
- zabawki, żywność,
- artykuły chemiczne i kosmetyczne.
Policja podkreśla, że pomoc była ogromna i wymagała zaangażowania wielu osób. Funkcjonariusze zaznaczają, że poza wykonywaniem obowiązków potrafią reagować również empatycznie i odpowiedzialnie w sytuacjach ludzkiego dramatu.
Służby wskazują, że ta interwencja jest przykładem, jak ważna jest czujność świadków oraz szybka reakcja. Dzięki zgłoszeniu mieszkanki gminy Nowogard i zdecydowanym działaniom policjantów dramat został przerwany, a dzieci otrzymały szansę na bezpieczniejsze warunki życia.