Pożar jachtu na Odrze nie był przypadkiem. Nowe informacje szokują!

2026-06-03 15:32

Zdarzenie z 27 maja na jednym ze szczecińskich nabrzeży Odry początkowo przypominało nieszczęśliwy wypadek, jednak śledczy szybko odkryli prawdę. Płonący jacht okazał się elementem celowego podpalenia i brutalnego przestępstwa. Funkcjonariusze z Komisariatu Szczecin–Dąbie oraz komendy miejskiej ujęli dwóch sprawców odpowiedzialnych za groźby karalne i usiłowanie zabójstwa, a sąd natychmiastowo zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu.

Sprawcy usiłowania zabójstwa zatrzymani

i

Autor: KMP Szczecin/ Materiały prasowe

Usiłowanie zabójstwa przy Trasie Zamkowej. Płonący jacht w Szczecinie

Pożar łodzi przy Trasie Zamkowej w pierwszej chwili brano za niefortunny zbieg okoliczności. Zakończenie działań gaśniczych pozwoliło wkroczyć do akcji śledczym, którzy błyskawicznie nabrali podejrzeń co do przyczyny zaprószenia ognia. Funkcjonariusze natychmiast zabezpieczyli dostępne ślady i rozpoczęli szczegółowe przesłuchania świadków, próbując zrekonstruować rzeczywisty przebieg zdarzeń.

Przełom nastąpił w momencie pojawienia się poszkodowanego, co nadało całej sprawie dramatyczny obrót. Okazało się, że napastnicy najpierw kierowali wobec mężczyzny śmiertelne groźby. Następnie jeden z agresorów, zidentyfikowany jako 33-letni mieszkaniec stolicy Pomorza Zachodniego, oblał swoją ofiarę łatwopalną cieczą i z pełną premedytacją podłożył ogień.

Skok do rzeki uratował mu życie. Sprawcy ataku nad Odrą uciekli

Te wstrząsające wydarzenia miały miejsce bezpośrednio nad wodą. Objęty płomieniami poszkodowany rzucił się do rzeki, co uchroniło go przed tragicznym końcem. Napastnicy natychmiast zbiegli z miejsca zdarzenia, a niedługo później ogień ogarnął pobliską łódź.

Poparzonego człowieka odnaleźli ratownicy WOPR. Medycy zabrali cierpiącego z powodu ciężkich ran pacjenta do pobliskiego szpitala.

Mundurowi od razu ruszyli do intensywnej pracy operacyjnej. Pracujący nad sprawą kryminalni skrupulatnie weryfikowali zapisy kamer monitoringu, przesłuchiwali kolejne osoby i w błyskawicznym tempie gromadzili niezbędny materiał dowodowy.

Zarzuty za usiłowanie zabójstwa. Podejrzani trafili do aresztu

Błyskawiczne działania śledczych doprowadziły do ujęcia obu agresorów. Zebrane dowody posłużyły do oskarżenia ich o kierowanie gróźb karalnych, natomiast 33-latek odpowiedzialny za podpalenie usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa, co stanowi jedną z najsurowszych zbrodni.

Jak przekazała szczecińska komenda miejska, wymiar sprawiedliwości przychylił się do wniosków prokuratury. Jeden ze sprawców spędzi w izolacji najbliższe cztery tygodnie, podczas gdy główny oskarżony pozostanie w areszcie przez minimum trzy miesiące.

Za zabójstwo grozi dożywocie. A wiesz, ile można dostać za inne przestępstwa?
Pytanie 1 z 12
Jaka kara więzienia grozi za kradzież w włamaniem?
„Słowik” znowu za kratami! Gangster i jego koledzy zatrzymani za wymuszenie haraczu w Warszawie