Kto liczył na stabilną, wakacyjną pogodę w Świnoujściu, może się srogo rozczarować. Najbliższe dni to będzie prawdziwy kalejdoskop zjawisk. Zacznie się pięknie, wręcz książkowo, ale finał tej prognozy to zupełnie inna bajka.
Wszystko rozpocznie się w czwartek, 16 lipca. Ten dzień to będzie spełnienie marzeń każdego plażowicza. Termometry pokażą bardzo przyjemne 24 stopnie, a na niebie nie zobaczymy ani jednej chmury. Wiatr będzie umiarkowany. Idealnie. Po prostu idealnie. Korzystajcie, bo to ostatni taki dzień na dłużej.
Już w piątek aura zafunduje nam brutalny zwrot akcji. Temperatura podskoczy do 28 stopni, co uczyni go najcieplejszym dniem w prognozie. Myślicie, że to okazja do opalania? Nic z tych rzeczy. Tego samego dnia nad miasto nadciągną potężne opady deszczu, które dosłownie zaleją ulice. To nie będzie przelotny deszczyk, a solidna, wakacyjna ulewa. Upał i oberwanie chmury. Jednocześnie.
A co z weekendem? Niestety, to będzie kontynuacja załamania. W sobotę temperatura spadnie do zaledwie 22 stopni, a do tego cały czas będzie siąpić deszcz. Na domiar złego zerwie się naprawdę silny wiatr, osiągający w porywach blisko 7 m/s. Niedziela przyniesie koniec opadów, ale nie ochłodzenia. Termometry pokażą maksymalnie 21 stopni, a odczucie chłodu spotęguje wciąż bardzo mocny wiatr. Noce też zrobią się zimne, z temperaturą spadającą do około 15 stopni.
Plaża czy parasol? Pogoda dyktuje warunki
Plan na najbliższe dni w Świnoujściu pisze sama pogoda. Czwartku nie można zmarnować – to jedyny dzień, który w stu procentach nadaje się na plażowanie, kąpiele w morzu i łapanie słońca. Piątek, mimo wysokiej temperatury, będzie dniem straconym dla aktywności na zewnątrz. Potężna ulewa skutecznie zamknie turystów w hotelach i kawiarniach. Z kolei weekend to propozycja dla miłośników długich spacerów brzegiem wzburzonego morza. Zamiast ręcznika i bikini trzeba będzie jednak zabrać ze sobą ciepłą bluzę i kurtkę przeciwwiatrową. Na kąpiel w Bałtyku będzie zdecydowanie za zimno i zbyt wietrznie.
Dane pogodowe: OpenWeather