Spis treści
Pączki, które zaskakują
Nie jest tajemnicą, że w Szczecinie i okolicach kreatywność cukierników nie zna granic. W ostatnich latach pojawiały się już "wytrawne" pączki z paprykarzem szczecińskim, kapustą i grzybami, a nawet… pączkoburgery. Tym razem hitem stała się wersja z paprykarzem kamieńskim, produktem o lokalnym rodowodzie i wiernym gronie fanów.
To właśnie ten wariant trafił w ręce Pauli Dąbrowskiej, dziennikarki Vox FM. Jak przyznała, nie była to jej pierwsza przygoda z takim pączkiem, ale tegoroczna degustacja ponownie ją zaskoczyła.
– Ciasto było bardzo mięciutkie i sprężyste. Czułam się, jakbym jadła pączki od mojej babci – relacjonowała dziennikarka.
Skąd wziął się pomysł na pączka z paprykarzem?
Paprykarz – czy to szczeciński, czy kamieński – to w regionie coś więcej niż smarowidło do chleba. To element lokalnej tożsamości, produkt z historią i kulturowym bagażem. Paprykarz szczeciński doczekał się nawet murali i pomnika na Łasztowni, a jego tradycja sięga lat 60.
W Zachodniopomorskiem funkcjonuje kilka odmian tego przysmaku, m.in.:
- paprykarz szczeciński,
- paprykarz z ryb z wyspy Wolin,
- paprykarz kamieński.
To właśnie twórcy paprykarza kamieńskiego, czyli rodzina Zubowiczów, już dwa lata temu wprowadzili do sprzedaży pączka z własnym produktem. Pomysł pączka z paprykarzem kamieńskim okazał się strzałem w dziesiątkę – dziś to jeden z ich najbardziej rozpoznawalnych produktów.
Tłusty Czwartek – tradycja, która łączy pokolenia
Choć eksperymenty kulinarne przyciągają uwagę, Tłusty Czwartek ma w Polsce długą i słodką historię. To dzień, w którym – zgodnie z tradycją – można bez wyrzutów sumienia zajadać się pączkami i faworkami. Dawniej świętowano w ten sposób odejście zimy i nadejście ostatnich dni karnawału. Dziś to przede wszystkim okazja do wspólnego objadania się i celebrowania smaków, które kojarzą się z domem i dzieciństwem.
Jak smakował pączek z paprykarzem?
Paula Dąbrowska przyznaje, że pączek kosztował 12 zł, ale dzięki rabatowi za bycie pierwszym klientem zapłaciła mniej. Największe wrażenie zrobiło na niej jednak nie ciasto, a farsz.
– Widać w środku, że nie żałowano nadzienia. Paprykarz kamieński ma specyficzny smak – dominuje posmak rybny. Nie każdemu podejdzie, ale dla mnie to pyszne, wytrawne danie, idealne na śniadanie lub kolację – ocenia.
Dziennikarka podkreśla, że to propozycja dla odważnych i dla tych, którzy lubią regionalne smaki. Jedno jest pewne: taki pączek nie pozwala przejść obok siebie obojętnie.
Pączek, który dzieli, ale... kusi
Czy pączek z paprykarzem kamieńskim stanie się nową tradycją Tłustego Czwartku? Trudno powiedzieć. Jedni będą zachwyceni, inni skrzywią się na samą myśl o rybnym nadzieniu. Ale właśnie o to chodzi w kulinarnych eksperymentach – by zaskakiwać, bawić i odkrywać nowe smaki.
A jeśli ktoś ma wątpliwości, Paula Dąbrowska ma prostą radę:
– Pewne rzeczy trzeba po prostu spróbować.