Niemcy masowo wykupują paliwo w Polsce. Będą ograniczenia?

2026-04-08 9:15

Punkty tankowania zlokalizowane blisko granicy z Niemcami pękają w szwach. Ze względu na gigantyczną różnicę w cennikach, wynoszącą nawet 3 złote na litrze, Niemcy masowo przyjeżdżają do Polski po benzynę. Jak ustalił serwis money.pl, w najbliższych dniach mogą zapaść wiążące decyzje rządu dotyczące wprowadzenia ewentualnych restrykcji.

Ceny paliw w Lubieszynie idą w górę

i

Autor: Grzegorz Kluczyński

Niemieccy kierowcy szturmują polskie stacje paliw

Stacje paliw zlokalizowane tuż przy zachodniej granicy naszego kraju przeżywają prawdziwy najazd Niemców. W podszczecińskim Lubieszynie kierowcy przyjeżdżający z oddalonego o około 30 km Pasewalku, a nawet z okolic Berlina muszą uzbroić się w cierpliwość, czekając w potężnych korkach na możliwość zatankowania. Analogiczny paraliż komunikacyjny dotknął Świnoujście, gdzie sznury pojazdów z niemieckimi tablicami rejestracyjnymi tamują lokalny ruch. Z kolei pracownicy punktów w Zgorzelcu wprost przyznają, że tak gigantycznego zainteresowania nie widzieli od dawna.

Z informacji przekazanych przez portal money.pl wynika, że skokowy wzrost popytu na zachodzie kraju jest wyraźnie zauważalny. Mimo to eksperci uspokajają, że obecna sytuacja nie wymaga jeszcze nagłej interwencji służb państwowych. Głównym magnesem przyciągającym zagranicznych gości pozostaje potężna dysproporcja w kosztach – oszczędność rzędu trzech złotych na każdym litrze to dla wielu zmotoryzowanych wystarczający powód do transgranicznej wycieczki.

Przedstawiciel administracji rządowej, na którego powołuje się money.pl, precyzuje, że statystyki sprzedaży wzrosły zaledwie o kilka procent, a nie o wartości dwucyfrowe. Nawet przy tak niewielkich wahaniach, dla niemieckich klientów wyprawa za wschodnią granicę jest niezwykle zyskowna. Z tego względu władze centralne wnikliwie weryfikują spływające raporty i prowadzą konsultacje z czołowymi dostawcami, w tym z przedstawicielami Orlenu.

Rządowe zakazy i limity tankowania w strefie nadgranicznej

Serwis money.pl donosi, że ewentualne obostrzenia wprowadzane przez Radę Ministrów miałyby charakter wyłącznie terytorialny i objęłyby konkretne powiaty przygraniczne. Wśród rozważanych mechanizmów kontrolnych wymienia się:

  • bezwzględny zakaz wlewania benzyny do przenośnych pojemników,
  • ścisłe racjonowanie ilości surowca dla pojazdów zarejestrowanych poza Polską,
  • przerzucenie odpowiedzialności za weryfikację obostrzeń na personel stacji.

Przedstawiciele rządu stanowczo zaznaczają, że wszelkie regulacje prawne muszą wynikać z chłodnej analizy faktów.

- Nawet jeśli będą kolejki na dwóch czy trzech stacjach, to nie musi to skutkować takimi decyzjami, jeśli to bardzo lokalne zjawisko – wyjaśnia w rozmowie z portalem money.pl anonimowy pracownik Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Stanowisko PKN Orlen w sprawie braków na stacjach

Władze koncernu PKN Orlen oficjalnie tonują nastroje, przekonując, że zwiększony ruch przy zachodniej granicy jest zjawiskiem całkowicie naturalnym. Przedstawiciele spółki przypominają, że podobne zachowania konsumenckie rejestrowano już w ubiegłych latach, kiedy dysproporcje w cennikach europejskich bywały równie jaskrawe.

Według danych potentata paliwowego, znacznie poważniejsze anomalie sprzedażowe odnotowano w ostatnim czasie we wschodnich województwach, co było bezpośrednim efektem medialnej paniki dotyczącej rzekomych deficytów. Tymczasem wolumen transakcji na zachodzie utrzymuje się na poziomie nieznacznie przekraczającym krajową średnią, co nie stanowi zagrożenia dla łańcuchów dostaw.

Skutki pakietu Ceny Paliw Niżej dla budżetu państwa

Wprowadzony przez państwo program osłonowy doprowadził do odgórnego zamrożenia stawek oraz znaczącej redukcji podatku VAT i akcyzy. W efekcie tych interwencji rynkowych konsumenci płacą za litr popularnej 95-tki maksymalnie 6,21 zł, natomiast cena oleju napędowego nie przekracza progu 7,87 zł.

Jeszcze pod koniec marca premier Donald Tusk uspokajał opinię publiczną, wykluczając odgórne racjonowanie surowca w obawie przed wybuchem społecznej paniki i tworzeniem się sztucznych zatorów. Szef rządu stanowczo podkreślił jednak, że w przypadku drastycznego nasilenia zjawiska turystyki paliwowej gabinet będzie musiał podjąć zdecydowane kroki zapobiegawcze.

Czy Niemcy opróżnią polskie dystrybutory paliwowe?

Obecnie kluczowi decydenci skupiają się na gromadzeniu szczegółowych raportów i wstrzymują się z pochopnymi deklaracjami. Jeśli jednak fala zagranicznych kierowców przybierze na sile, a lokalne zapasy zaczną topnieć, wprowadzenie surowych restrykcji stanie się najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem zaistniałego kryzysu.

Sonda
Preferujesz auta z silnikiem benzynowym czy z silnikiem diesla?
Benzyna w Lubieszynie już nie taka tania