Kolejne polskie miasto zakazuje nocnej sprzedaży alkoholu. Przesądziła tragiczna śmierć młodego mężczyzny

2026-03-26 11:37

Rada Miejska w Policach podjęła decyzję o wprowadzeniu nocnej prohibicji. Zgodnie z nowymi przepisami, sklepy nie będą mogły sprzedawać alkoholu w godzinach od 23:00 do 6:00. Restrykcje te, poparte przez radnych z KO i PiS, nie obejmą barów i restauracji. Ważnym argumentem za zmianą przepisów okazał się dramatyczny incydent sprzed kilku miesięcy.

Prohibicja

i

Autor: krenok43 / / pixabay.com/ CC0

Bezpieczeństwo na pierwszym miejscu. Radni w Policach decydują o zakazie

Podczas głosowania nad uchwałą za nocną prohibicją opowiedziało się dziesięcioro radnych, przeciwko było pięcioro, a czworo postanowiło się wstrzymać. Artur Echaust, przewodniczący Rady Miejskiej, nie ukrywał, że podjęcie tej decyzji wiązało się dla niego z pewnymi dylematami.

– Ja też do końca byłem w rozterce. Zasadniczo jestem przeciw wprowadzaniu takich systemowych ograniczeń, ale najważniejsze jest bezpieczeństwo mieszkańców – powiedział w rozmowie z PAP.

Przewodniczący podkreślił ponadto, że istotne były dla niego głosy płynące ze strony rad osiedli i sołectw.

– Większość z nich chce nocnej prohibicji. To jest dla nas wiążące.

Nowe regulacje zaczną obowiązywać w kwietniu, dokładnie po upływie 14 dni od momentu ich ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Zachodniopomorskiego.

Głosy sprzeciwu wobec prohibicji w Policach. "Uderzenie w wolność"

Część radnych wyraziła wątpliwości, czy ograniczenie sprzedaży alkoholu faktycznie wyeliminuje problemy z zakłócaniem spokoju. Andrzej Rogowski, radny niezrzeszony i były przewodniczący rady, wypowiadał się o tym pomyśle w zdecydowanie krytycznym tonie.

– Zakazy nie są rozwiązaniem jakiegokolwiek problemu – stwierdził.

Samorządowiec zwrócił uwagę, że w Policach funkcjonuje zaledwie jeden całodobowy sklep z alkoholem przy ul. Wyszyńskiego, a tylko jeden inny punkt działa do późnych godzin nocnych.

– Police to nie Szczecin czy inne duże miasta. U nas nie ma problemu kilkudziesięciu całodobowych sklepów – mówił Rogowski.

Radny wskazał również, że restrykcje dotkną zwykłych obywateli, wymieniając tu m.in. zatrudnionych w Zakładach Chemicznych Police.

– Niektórzy wracają po 23 i nie będą mogli kupić sobie dwóch piw po pracy.

Tragedia pod sklepem monopolowym w Policach jako punkt zapalny

Dyskusja nad ograniczeniem nocnej sprzedaży trunków ożyła po mrożących krew w żyłach wydarzeniach z sierpnia 2025 roku. Wówczas to, w okolicach otwartego całą dobę sklepu przy ul. Wyszyńskiego, śmiertelnie pobito młodego człowieka. Co prawda, jak zaznaczają lokalni politycy, napastnicy nie znajdowali się wtedy pod wpływem alkoholu, ale najprawdopodobniej odurzyli się innymi środkami.

Waldemar Bubiłek z ramienia PiS, który od długiego czasu zwracał uwagę na niepokojące sytuacje w pobliżu tego konkretnego sklepu, znów podniósł kwestię konieczności wprowadzenia zakazu. W swojej argumentacji przywoływał skargi mieszkańców oraz miejscowego dzielnicowego na regularne awantury w weekendy i problemy podczas lokalnych wydarzeń.

Nocna prohibicja to ogólnopolski trend. Police idą śladem innych miast

Decyzja podjęta w Policach wpisuje się w szersze zjawisko – podobne zakazy obowiązują już w ponad 200 polskich gminach. Całkiem niedawno, bo zaledwie dwa tygodnie temu, analogiczną uchwałę prawie jednogłośnie przyjęła stolica. Ograniczenia w nocnym handlu alkoholem funkcjonują również m.in. w Krakowie, Gdańsku, Szczecinie oraz Bydgoszczy. Z kolei w ośrodkach takich jak Poznań czy Wrocław, prohibicja obejmuje wyłącznie obszar ścisłego centrum.

Warto dodać, że w samych Policach uchwała doczekała się akceptacji dopiero przy drugim podejściu. Pierwszy projekt został bowiem odrzucony ze względu na niedostateczne skonsultowanie go z przedstawicielami rad osiedli.

Sonda
Czy popierasz wprowadzenie nocnej prohibicji?
Nocna PROHIBICJA dzieli Polaków. Polska nie będzie Polską! DOSYĆ tego PICIA! To OGŁUPIA Naród! - Komentery