Brała zasiłki na niepełnosprawne dzieci, one w tym czasie przebywały w ośrodku. Co grozi Justynie S.?

Justyna S. ze Szczecina przez miesiące pobierała świadczenia na dwoje niepełnosprawnych dzieci, choć – jak ustalili śledczy – w tym czasie przebywały one w placówce opiekuńczo‑wychowawczej. Prokuratura skierowała już do sądu akt oskarżenia. Kobieta przyznała się do winy.

Brała zasiłki na niepełnosprawne dzieci, one w tym czasie przebywały w ośrodku
Autor: Pawelkacperek/ Shutterstock

Wyłudzenie świadczeń na dwoje dzieci

Z ustaleń Prokuratury Rejonowej Szczecin‑Niebuszewo wynika, że 41‑letnia Justyna S. od 10 lipca do 30 listopada 2024 r. pobierała świadczenia pielęgnacyjne i zasiłki na dwoje niepełnosprawnych małoletnich dzieci. Problem w tym, że – jak podkreślają śledczy – nie sprawowała nad nimi osobistej opieki, bo dzieci zostały umieszczone w Placówce Opiekuńczo‑Wychowawczej.

Kobieta miała zaniechać obowiązkowego powiadomienia Szczecińskiego Centrum Świadczeń o zmianie sytuacji, co – zgodnie z prawem – wpływa na prawo do pobierania wsparcia finansowego. W efekcie miasto wypłaciło jej nienależnie kilkanaście tysięcy złotych.

– Oskarżona doprowadziła Prezydenta Miasta Szczecin oraz Szczecińskie Centrum Świadczeń do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez zatajenie faktu umieszczenia dzieci w placówce – przekazała prok. Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Kolejna próba wyłudzenia. Tym razem się nie udało

To jednak nie koniec. 8 kwietnia 2025 r. Justyna S. miała ponownie próbować wyłudzić pieniądze – tym razem świadczenia na niepełnosprawną córkę za okres od grudnia 2024 r. do kwietnia 2025 r.

Według prokuratury kobieta złożyła fałszywe pisemne oświadczenie, w którym zapewniała, że osobiście opiekuje się dzieckiem. Pracownicy SCŚ jednak zweryfikowali informacje i nie wypłacili jej kolejnych kilkunastu tysięcy złotych.

– Oskarżona wprowadziła pracowników w błąd co do sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem, jednak dzięki czynnościom weryfikacyjnym nie doszło do wypłaty środków – wyjaśnia prok. Julia Szozda.

Przyznała się. Grozi jej do 8 lat więzienia

Justyna S. przyznała się do winy i złożyła wyjaśnienia. Nigdy wcześniej nie była karana.

Za zarzucane jej czyny – oszustwo oraz usiłowanie oszustwa (art. 286 §1 kk) oraz złożenie fałszywego oświadczenia (art. 233 §6 kk) – grozi jej do 8 lat pozbawienia wolności.

Do sądu trafił już akt oskarżenia. O tym, czy kobieta trafi za kratki, zdecyduje wymiar sprawiedliwości.

Za zabójstwo grozi dożywocie. A wiesz, ile można dostać za inne przestępstwa?
Pytanie 1 z 12
Jaka kara więzienia grozi za kradzież w włamaniem?
Odebrać 800 plus NIEPRACUJĄCYM Polakom? Po co NIEROBOM Dawać? A co dzieci są winne?! - Komentery