Bezcenny dokument skradziony z gorzowskiego archiwum. Zabytek odnalazł się na Pomorzu Zachodnim

2026-04-08 12:45

Skradziony z Archiwum Państwowego w Gorzowie Wielkopolskim dokument z 1754 roku wraca do domu. Policjanci ze Szczecina namierzyli go w Świeradowie‑Zdroju, gdzie trafił w ręce niczego nieświadomej 31‑latki. Sprawa zaczęła się od czujności lokalnego kolekcjonera i jednego zdjęcia w internecie.

Trop zaczął się w sieci

W środę, 1 kwietnia na portalu zajmującym się identyfikacją zabytków pojawił się dokument opatrzony lakową pieczęcią miasta Landsberg – dzisiejszego Gorzowa. Zainteresował on gorzowskiego kolekcjonera, który od razu zauważył coś niepokojącego: ślad po przeszyciu charakterystyczny dla archiwalnych zbiorów.

Gdy zapytał sprzedającego o pochodzenie dokumentu, usłyszał, że został znaleziony „w lesie, na śmietniku”. Kolekcjoner nie dał temu wiary i powiadomił policjanta zajmującego się zabytkami w Szczecinie.

Cenny akt z 1754 roku

Dokument dotyczył zatwierdzenia przez burmistrza i radę miasta Gorzowa dzierżawy dziedzicznej gruntów kościelnych. Sporządzono go 20 marca 1754 roku. Policjant, analizując zdjęcia, wypatrzył w prawym górnym rogu numer archiwalny.

Po sprawdzeniu w zbiorach Archiwum Państwowego w Gorzowie okazało się, że właśnie tego dokumentu brakuje w katalogu dzierżaw kościelnych z lat 1753–1859. Archiwum potwierdziło, że to ich zabytek – i złożyło zawiadomienie o kradzieży.

Policyjna akcja w Świeradowie‑Zdroju

Kryminalni z KWP w Szczecinie szybko ustalili, kto może mieć dokument. W czwartek pojechali do Świeradowa‑Zdroju, gdzie zabezpieczyli zabytek u 31‑letniej mieszkanki miasta.

Kobieta tłumaczyła, że dokument znalazła… w jednej z książek wyrzuconych z opróżnianego mieszkania.

"To przykład, jak ważna jest czujność"

Nadkomisarz dr Marek Łuczak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie, który zajmuje się odnajdowaniem zaginionych zabytków, podkreśla, że sprawa pokazuje, jak wiele zależy od reakcji obywateli:

– Gdyby nie spostrzegawczość kolekcjonera, dokument mógłby trafić w prywatny obieg i zniknąć na lata. Każdy taki zabytek jest częścią dziedzictwa miasta i państwa. Naszym zadaniem jest je chronić – mówi policjant. – Zabytek zostanie dziś przekazany do Komisariatu nr I w Gorzowie Wielkopolskim, który prowadzi postępowanie. Cieszymy się, że udało się go odzyskać w tak dobrym stanie.

Dokument wraca do Gorzowa

Odzyskany akt z 1754 roku wkrótce znów trafi do archiwalnych zbiorów. Policja ustala, w jaki sposób wydostał się z magazynu i kto odpowiada za jego zniknięcie.

To kolejny przypadek, który pokazuje, że nawet najcenniejsze zabytki mogą zniknąć w banalnych okolicznościach – i że czasem wystarczy jedno uważne spojrzenie, by uratować fragment historii.

QUIZ: "Poniemiecki" czy współczesny? Rozpoznajesz te budynki w Szczecinie?
Pytanie 1 z 12
Jeden z najbardziej charakterystycznych budynków na placu Orła Białego to:
QUIZ: przedwojenne czy współczesne?
Odkrycie w piwnicy